Sensacyjne doniesienia przekazał 6 listopada redaktor naczelny wPolsce24 Jacek Karnowski.
„Trwają rozmowy o powołaniu rządu technicznego, który odsunie Donalda Tuska od władzy i doprowadzi Polskę do wyborów (prawdopodobnie w terminie, czyli jesienią 2027-go roku)” – poinformował dziennikarz na X.
Jak dodał, kolejnym elementem rozważanego rozwiązania byłoby przeprowadzenie „resetu Trybunału Konstytucyjnego”. Źródła telewizji mają optymistycznie oceniać prawdopodobieństwo powodzenia całego przedsięwzięcia.
Nie ujawniono jednak nazwisk uczestników rozmów ani polityków, którzy mieliby wejść w skład nowego gabinetu.
Rząd techniczny zamiast Tuska?
Informacje o możliwych zmianach na szczytach władzy pojawiały się już wcześniej. Portal Tysol.pl 31 października informował, powołując się na własne źródła, że w politycznych kuluarach rozważany jest nie tylko reset Trybunału Konstytucyjnego, ale także zmiana rządu. Według tych doniesień branych pod uwagę miało być kilka nazwisk potencjalnych kandydatów.
Konstytucja RP dopuszcza zmianę premiera i całej Rady Ministrów bez konieczności organizowania przedterminowych wyborów. Artykuł 158 przewiduje możliwość uchwalenia konstruktywnego wotum nieufności. Wymaga to poparcia co najmniej 231 posłów oraz wskazania nowego prezesa Rady Ministrów.
Gdyby taki wniosek uzyskał wymaganą większość, prezydent Karol Nawrocki byłby zobowiązany przyjąć dymisję dotychczasowego rządu i powołać nowego premiera wybranego przez Sejm.
Doniesienia o możliwej zmianie gabinetu pojawiają się w czasie ostrego kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Po wydarzeniach z 30 i 31 października, związanych z próbą odsunięcia od wykonywania obowiązków prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, doszło do konfliktu między Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska.
Strona prezydencka zarzuca rządzącym bezprawną ingerencję w działalność konstytucyjnego organu państwa.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.