Na początku września Komisja Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE) wydała stanowisko dot. rozpatrywanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawy dot. możliwości usuwania danych z rejestrów chrztów w świetle unijnych przepisów o ochronie danych osobowych. W stanowisku tym wskazano na szereg zagadnień, m.in. na kwestię autonomii Kościoła, wolności religijnej oraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Przede wszystkim natomiast zwrócono uwagę, iż wpisy w księgach chrztów nie są „spisami członków” Kościoła katolickiego, jak to się często przedstawia. Osoby dokonujące apostazji niejednokrotnie domagają się usunięcia ich danych z ksiąg parafialnych właśnie z uwagi na fakt, że przestały być katolikami. Tymczasem wpis do księgi chrztu informuje, że ten chrzest się odbył – potwierdza konkretne wydarzenie. Fakt apostazji zostaje natomiast odnotowano w formie adnotacji.
W stanowisku COMECE zauważono również, że rejestry chrztów mają często znaczenie dowodowe, na przykład w sprawach dotyczących dziedziczenia, obywatelstwa, rejestracji urodzeń czy praw emerytalnych i majątkowych. Ponadto mają ogromną wartość historyczną i są ważnym materiałem dla badań genealogicznych.
Opinia rzecznika generalnego TSUE w tej sprawie ma zostać wydana 1 października.
Trybunał nakaże fałszować dokumenty?
- „Są one (księgi chrztu – red.) dokumentami poświadczającymi pewien fakt. Można, i Kościół to robi, stosowną adnotacją o wystąpieniu z Kościoła anulować częściowo skutki przyjęcia sakramentu chrztu. Ale samego faktu zmienić nie można”
- zauważa na łamach „Gościa Niedzielnego” red. Andrzej Macura.
- „Dziwiła mnie swego czasu zaciekłość, z jaką niektóre osoby występujące z Kościoła walczyły o to, by ich dane zostały usunięte z księgi chrztów. Myślę, że często spowodowane to było przekonaniem, że księgi te pełnią funkcję »spisu członków« a oni nie chcieli mieć z Kościołem nic wspólnego. Trudno przewidzieć, jakie stanowisko zajmie TSUE. Gdyby jednak nakazał usuwanie wpisów o chrzcie, byłby to chyba pierwszy w historii przypadek, gdy jakiś trybunał nakazuje... fałszowanie dokumentów”
- dodaje publicysta.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.