Ostre słowa abp. Jędraszewskiego o skutkach rewolucji seksualnej - zdjęcie
22.01.18, 11:15fot. Adam Bujak/Archidiecezja Krakowska

Ostre słowa abp. Jędraszewskiego o skutkach rewolucji seksualnej

-Wierzcie w Ewangelię Życia, czyli Dobrą Nowinę o życiu, które dał nam Bóg i uczynił nas za nie odpowiedzialnym - mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św., która odbyła się w parafii św. Jana Kantego w Krakowie, inaugurując 50. rocznicę ogłoszenia przez Pawła VI encykliki Humanae vitae oraz Jubileusz 50-lecia istnienia Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

Metropolita w swojej homilii przywołał postać Jonasza, który przekonał mieszkańców Niniwy do nawrócenia. Podkreślił, że Kościół nieustannie wzywa do zmiany swojego życia i podążania drogą wiary. W tym kontekście, wskazał na swoistą rewolucję, jaka miała miejsce w Paryżu w 1968 roku i objęła swoim zasięgiem zachodnią Europę. Na murach Sorbony pojawiły się dwa napisy, odrzucające Boga i Jego naukę. Pierwszy z nich - „Zabrania się zabraniać" negował Dekalog, a drugi „Ani nauczyciela, ani Boga, ja jestem Bogiem" - wynosił człowieka ponad Boga.

- Odrzucono fundament kultury europejskiej, chrześcijańskie przesłanie i Ewangelię. Wiązało się to także z rewolucją seksualną, z nastawieniem na przyjemność za wszelką cenę, wspomaganą przez alkohol i narkotyki. - podsumował metropolita.

Odpowiedzią na radykalną negację Boga i wezwaniem do nawrócenia była encyklika Pawła VI - Humanae vitae. Papież podkreślał w niej, że w celu budowania trwałego porządku społecznego konieczne jest patrzenie na życie człowieka w świetle stwórczego zamysłu, uwzględniając tym samym nadprzyrodzony i wieczny porządek. Należy wziąć pod uwagę całą wizję człowieka, której urzeczywistnieniem jest Jezus Chrystus. Paweł VI przypomniał i niejako dowartościował rolę małżeństwa, jako miejsca szczególnej relacji z Bogiem, opierającej się na przyjaźni, wierności i wyłączności małżonków. W taką wizję miłości wpisuje się odpowiedzialne rodzicielstwo, rozumiane jako dostosowanie swojego postępowania do Boskiego planu stworzenia, a także uznanie zamysłu Stwórcy co do człowieka i jego płodności.

Arcybiskup przypomniał, że krakowski Kościół, którym pasterzował św. Jan Paweł II, entuzjastycznie odniósł się do encykliki Humanae vitae i propagował jej idee.

Metropolita przywołał zagrożenia, jakie dziś stoją przed wiernymi, którzy pragną wdrażać w życie papieskie nauczanie. Pierwszym z nich jest ideologia gender, która lekceważy ludzką płciowość. Kolejne to sprowadzenie życia małżeńskiego tylko do przyjemności. Następne, zmienia znaczenie słowa „prokreacja", zastępując go zwrotem „reprodukcja".

-W Humanae Vitae mówi się też o prokreacji, o rodzeniu dzieci. Słowo to ma odniesienie do creatio, czyli do stworzenia. Powołanie nowego życia jest współdziałaniem z samym Bogiem Ojcem. W języku współczesnym mówi się o reprodukcji, a to przecież - właściwy wszystkim organizmom proces życiowy polegający na wytwarzaniu potomstwa przez organizmy rodzicielskie. Nie ma tu współpracy, a produkowanie człowieka. Zmiana języka jest zmianą sposobu myślenia. To nie przypadek, a celowa manipulacja, byśmy na życie człowieka i tajemnicę przekazywania życia nie patrzyli przez pryzmat wiary i nie uwzględniali Bożego zamysłu i współdziałania, ale widzieli w tym element zwykłej produkcji - zwrócił uwagę arcybiskup. Fakt ten otwiera drogę do aborcji, która usuwa niechciany produkt.

Arcybiskup dodał, że podobnie jak mieszkańcy Niniwy, musimy się nawrócić i stać na straży życia.
- Bóg oczekuje od nas, byśmy każdego dnia dziękowali Mu za to, że jesteśmy. To dar od Niego i od naszych Rodziców - z tego wypływa wdzięczność i szacunek. - mówił na zakończenie.

Eucharystię poprzedziła prelekcja ks. dra hab. Roberta Skrzypczaka - „Współpracownicy Boga". Analizując główne założenia encykliki, podkreślił, że człowiek jest nie tylko odbiorcą Bożego działania, ale również Jego współpracownikiem. Fakt ten szczególnie uwidacznia się w małżeństwie, zwłaszcza w sztuce rodzicielstwa i wychowywania potomstwa. Punktem, w którym spotyka się działający Bóg i współdziałający człowiek jest miłość. Ks. Skrzypczak zaznaczył, że rodzicielstwo powinno być rozumiane jako odpowiedź na Boże wezwanie.

mod/Diecezja.pl