Maisie Savage i Josh French z Londynu byli w szoku, kiedy w czasie badania w dwudziestym tygodniu ciąży dowiedzieli się, że u ich dziecka zdiagnozowano wytrzewienie wrodzone (gastroschisis) – stan, w którym jelita rozwijają się na zewnątrz ściany brzucha.
Taka sytuacja stwarzała ryzyko, że ich syn – Theo – urodzi się albo martwy, albo będzie wymagać intensywnej opieki lekarskiej, licznych operacji i żywienia przez ok. dwa lata przez kroplówkę, a być może także przeszczepu jelit. Ratunek znaleźli w Stanach Zjednoczonych. Dzięki pionierskiej technologii – lekarze ze szpitala dziecięcego w Teksasie przeprowadzili operację metodą „dziurki od klucza”, gdy Theo było jeszcze w łonie matki. Zabieg wepchnięcia jelit do jamy brzusznej i zamknięcia brzucha wykonano w 26. tygodniu ciąży w listopadzie zeszłego roku.
W wyniku operacji matce została blizna dwukrotnie większa niż to zazwyczaj bywa w przypadku cesarskiego cięcia. Różnica była taka, że dziecko przez kolejne 14 tygodni rozwijało się w łonie matki i urodziło w naturalny sposób w lutym tego roku. Choć po operacji w ciągu tych 14 tygodni dziecko poruszając się kopało, uderzając jednocześnie w gojącą się bliznę i wywołując ból, Maisie Savage stwierdziła: „To był ciężki powrót do zdrowia, ale było warto”.
Theo urodził się z normalną wagą. Matka zaczęła go karmić piersią krótko po porodzie i została wraz z synkiem wypisana ze szpitala po trzech dniach. Dziecko po pięciu miesiącach jest zdrowe i rozwija się prawidłowo. Pani Savage stwierdziła, że ich Theo „to mały cud”. Jest trzecim dzieckiem na świecie, które uratowano dzięki tej przełomowej operacji.
„Takie operacje prenatalne także podkreślają rzeczywistość empiryczną, że rozwijające się dziecko jest w istocie żywym człowiekiem przed narodzinami, którego można traktować jako pacjenta, a zatem zasługującym na tę samą ochronę, godność i opiekę, jak urodzony człowiek” – zauważył Calvin Freiburger, komentując wydarzenie na portalu „Life Site News”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.