Wiadomości

„Odpowiemy…” Szef kancelarii Zełenskiego grozi Polsce?

„Zobaczymy, czy zrobią swoje – odpowiemy. Nikt nie będzie siedział cicho” – zapowiedział Kyryło Budanow stwierdzając, że Kijów spodziewa się 11 lipca „niedojrzałych kroków eskalacyjnych” ze strony Polski.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Kyiv International Economic Forum)
Fot. screenshot: YouTube (Kyiv International Economic Forum)

Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow udzielił wywiadu dla RBC-Ukraina, w którym był pytany o napięcia w polsko-ukraińskich relacjach. 

- „Pozostał nam nieco mniej niż tydzień do 11 lipca, kiedy przypada rocznica tragedii Wołynia. Na podstawie posiadanych przeze mnie informacji [Polacy – red.] przygotowują całą serię, moim zdaniem, niedojrzałych kroków eskalacyjnych. Dlatego oczywiście wszystko to będzie kontynuowane teraz”

- stwierdził.

Dalej oświadczył, że Ukraina nie będzie ulegać partnerom.

- „Użyłem terminu „niedojrzałość”. Tak to widzę. Ale powtórzę jeszcze raz: Ukraina nie przyjmie ultimatum od nikogo na tym świecie. Ostatnią osobą, która próbowała postawić nam ultimatum – jest Federacja Rosyjska. Bez urazy dla Polski – ale jest ona nieco potężniejsza od Polski. I nadal go nie zaakceptowaliśmy”

- powiedział.

Przyznał, że „krwi jest pod dostatkiem”.

- „Ale nie zaakceptowaliśmy nawet ich ultimatum. Dlaczego więc ktoś myśli, że zaakceptujemy coś innego, z drugiej strony?”

- pytał.

Zapewnił, że Ukraina odpowie na polskie działania.

- „Nikt nie będzie siedział cicho”

- oświadczył.

Wystąpienie ukraińskiego polityka podsumował prof. Stanisław Żerko.

- „Ukraina powraca do koncepcji UPA: teoria dwóch wrogów - wrogowie to Rosjanie i Polacy?”

- pyta historyk. 

Źródło: Tysol.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej