Poseł KO Roman Giertych, wspólnie z innym kojarzonym z obozem władzy adwokatem – mec. Jackiem Dubois, zostali obrońcami szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala. Zaangażowanie Giertycha jako adwokata w sprawę, w którą wcześniej angażował się jako polityk, budzi niesmak nawet w jego klubie.
- „Ja rozumiem, że pan poseł Giertych jest adwokatem. Ja w ogóle się na tym nie znam, nie wiem, co wolno adwokatowi, czego nie wolno adwokatowi. Ale ja od prawie 20 lat jestem w parlamencie i wiem, co wolno posłowi, a czego posłowi nie wolno i moim zdaniem pan poseł Giertych tutaj pomylił role”
- stwierdził Sławomir Nitras.
W ocenie parlamentarzysty, jeżeli to Kral zgłosił się do Giertycha, to ten „powinien powiedzieć: »Proszę bardzo, daję panu najlepszego mecenasa, jakiego znam. Gwarantuję, że on jest bardzo skuteczny, niezależny, ale mi w tej sytuacji nie wolno. Stoję z boku«”.
- „Ja się dowiedziałem z tweeta Romana Giertycha, że on od maja jest jego pełnomocnikiem. Ja się na takie standardy nie zgadzam i uważam, że Roman Giertych powinien wymówić to pełnomocnictwo. Oczekuję tego od niego i powinien się z tej sprawy wycofać, bo to nie chodzi o to, żeby on był gwiazdą, tylko chodzi o to, żeby sprawiedliwość działała”
- oświadczył Nitras.
Przyznał, że zaangażowanie Giertycha „może być odebrane po pierwsze nieetycznie”, ale również „może rzucić cień na całą Koalicję Obywatelską”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.