Rosja

Kreml zrzuca propagandową maskę. Pieskow mówi już o „prawdziwej wojnie”

Kreml po raz kolejny zaostrza język wobec Ukrainy i Zachodu. Dmitrij Pieskow, rzecznik Władimira Putina, stwierdził w rozmowie z rosyjskim programem „Wiesti”, że to, co Moskwa przez lata nazywała „specjalną operacją wojskową”, stało się „prawdziwą wojną”. Winą za ten stan rzeczy obarczył państwa wspierające Kijów.

2 min czytania
pieskow yt apt.jpg
pieskow yt apt.jpg

– „Wszystko zaczęło się jako specjalna operacja wojskowa. A teraz to jest prawdziwa wojna, ponieważ Berlin, Paryż, Haga, Oslo i, niestety, Waszyngton stoją za Kijowem” – powiedział Pieskow, cytowany przez media. Według rzecznika Kremla Zachód ma pomagać Ukrainie m.in. w namierzaniu celów w Rosji z wykorzystaniem technologii satelitarnych.

Ta wypowiedź jest znacząca nie dlatego, że zmienia charakter konfliktu, lecz dlatego, że odsłania propagandowy fałsz rosyjskiej narracji. Od 24 lutego 2022 roku Moskwa konsekwentnie unikała słowa „wojna”, mimo że to Rosja rozpoczęła pełnoskalową napaść na Ukrainę. Teraz Kreml sam przyznaje, że wojna trwa, ale próbuje przerzucić odpowiedzialność na Zachód.

Pieskow przekonywał również, że Ukraina nie jest w stanie realnie naciskać na Rosję. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Według ukraińskiego Sztabu Generalnego ataki na rosyjską infrastrukturę rafineryjną miały wyłączyć 42,7 proc. rosyjskich mocy przerobu ropy, a Associated Press i Reuters informowały o narastającym kryzysie paliwowym w Rosji, kolejkach na stacjach i rozważanym przez Moskwę czasowym dopuszczeniu paliw gorszej jakości.

Równocześnie Kreml próbuje utrzymywać obraz zwycięskiej ofensywy. Pieskow mówił o „konkretnych rezultatach” rosyjskiej armii, a Władimir Putin sugerował rzekome zdobycie Konstantynówki w Donbasie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odpowiedział na to ironią, proponując Putinowi spotkanie właśnie w Konstantynówce, skoro – jak twierdzi Moskwa – miasto miałoby być pod rosyjską kontrolą.

Dane z frontu podważają triumfalny ton Kremla. Według Institute for the Study of War w czerwcu 2026 roku Rosjanie zajęli lub weszli na około 30 km kw. terytorium Ukrainy, podczas gdy w czerwcu 2025 roku było to ponad 481 km kw. Oznacza to około szesnastokrotne spowolnienie tempa rosyjskiego natarcia.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej