Polityka

Polskie rakiety dla Ukrainy. Premier: Nie możemy o tym dyskutować…

„Nie możemy o tym dyskutować w kontekście jakiejś niemądrej walki politycznej” – stwierdził premier Donald Tusk, odnosząc się do afery wokół przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot. W swoim stylu przewodniczący Koalicji Obywatelskiej próbował odwrócić uwagę, atakując opozycję.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)

Ogromne emocje wywołały informacje, wedle których Polska przekazała Ukrainie swoje pociski do systemów przeciwlotniczych Patriot i odstąpiła swoje miejsce w kolejce oczekującej na zakup produkowanych przez Amerykanów rakiet. Miało się to stać bez konsultacji z prezydentem, a rządzący nie poinformowali nie tylko opinii publicznej, ale również Sejmu. Kiedy wokół sprawy wybuchła burza, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz… zlecił SKW „zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych”. Dziś głos w sprawie zabrał premier Donald Tusk.

- „Ponawiam swój apel do wszystkich - począwszy od prezydenta, do wszystkich polityków: nie igrajcie z ogniem”

- grzmiał szef rządu.

- „Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją była przedmiotem naszego politycznego i narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, o wzajemnych relacjach. Można zastanawiać się, w jakim zakresie pomagać uchodźcom, migrantom tu w Polsce, ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyka naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią rosyjską”

- dodał.

Podkreślał, że każda wystrzelona przez Ukrainę rakieta, „która niszczy pociski, rakiety, drony, samoloty, agresora, to jest większe bezpieczeństwo Polski”.

- „Nie możemy o tym dyskutować w kontekście jakiejś niemądrej walki politycznej. Chyba nie przeszliście - zwracam się do tych wszystkich, którzy chcą zatrzymać pomoc wojskową dla Ukrainy - na stronę Rosji”

- stwierdził.

Zapewniał, że wspólnie z szefem MON dba, by wsparcie dla Ukrainy nie narażało na szwank polskiego bezpieczeństwa.

- „Jestem przekonany (…), że robimy to o wiele skuteczniej niż ci, którzy dzisiaj podnoszą krzyk, a przed nami podejmowali decyzje o znacznie większym stopniu ryzyka”

- mówił.

Jakie konkretne decyzje? Tego oczywiście nie powiedział.

 

kak/wPolityce.pl, Fronda.pl 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej