Według medialnych ustaleń Staruchowicz znalazł się wśród trzech osób objętych najnowszymi decyzjami ułaskawieniowymi Karola Nawrockiego. Kancelaria Prezydenta nie ujawniła nazwisk, poinformowała jednak, że w jednej ze spraw prezydent darował środek karny w postaci zakazu wstępu na imprezy masowe oraz zarządził zatarcie skazania.
Decyzja dotyczyła osoby skazanej na podstawie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Jako przesłanki zastosowania prawa łaski wskazano pozytywną opinię środowiskową, ustabilizowany tryb życia oraz incydentalny charakter czynu.
Prawo łaski jest osobistą prerogatywą prezydenta. Kancelaria głowy państwa podkreśla, że przed podjęciem decyzji analizowane są między innymi akta sprawy, uzasadnienie wyroku, opinie sądów, wywiad środowiskowy oraz stanowisko prokuratora generalnego.
„To niemal królewskie prawo”
Bronisław Komorowski w rozmowie z „Faktem” ocenił, że możliwość ułaskawiania skazanych powinna być wykorzystywana oszczędnie i wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach.
– Prawo do dokonywania ułaskawień to niemal królewskie prawo. To wielki przywilej prezydenta, ale również wielka odpowiedzialność – powiedział były prezydent.
Komorowski przekonywał, że podczas własnej kadencji korzystał z tej prerogatywy przede wszystkim w sprawach, w których pojawiały się poważne wątpliwości dotyczące wymiaru sprawiedliwości albo szczególnie trudne okoliczności rodzinne i zdrowotne.
Jego zdaniem uchylenie zakazu stadionowego nie odpowiada wadze instytucji prawa łaski.
– To jest niepoważne. Pan prezydent po prostu grubo przesadził i sam okazał lekceważenie dla instytucji ułaskawienia – stwierdził Komorowski.
Były prezydent porównał zastosowanie prawa łaski w takiej sprawie do ułaskawienia osoby ukaranej mandatem za przekroczenie prędkości. Zasugerował też, że decyzja mogła wynikać z sympatii Nawrockiego do środowisk kibicowskich.
– Ułaskawił swojego kolegę ze stadionu – ocenił Komorowski, zastrzegając jednocześnie, że nie zna pełnej dokumentacji ani wszystkich argumentów przedstawionych prezydentowi.
Kancelaria Prezydenta nie potwierdziła oficjalnie nazwiska ułaskawionego ani jego osobistych relacji z Karolem Nawrockim. Określenie „kolega ze stadionu” pozostaje więc politycznym wybiegiem Komorowskiego, a nie potwierdzonym ustaleniem dotyczącym charakteru znajomości obu mężczyzn.
Komorowski sam podczas swojej pięcioletniej kadencji ułaskawił około 360 osób. Dla porównania Lech Kaczyński zastosował prawo łaski wobec 201 skazanych. Nie zmienia to jednak jego oceny, że każda decyzja powinna odpowiadać szczególnej randze tej instytucji.
Karol Nawrocki od początku prezydentury zastosował prawo łaski wobec siedmiu osób, a w pięciu przypadkach odmówił jego udzielenia.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.