Do zdarzenia doszło po godz. 15. Samoloty pasażerskie zmierzające do Krakowa i Katowic musiały czasowo oczekiwać na możliwość lądowania, pozostając w tzw. holdingu, czyli krążąc w wyznaczonych strefach oczekiwania. Powodem była aktywność lotnictwa wojskowego związana z utratą łączności z jednym z niewielkich samolotów cywilnych.
Jak przekazał portalowi Defence24.pl rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski, zdarzenie nie miało związku z zaplanowanymi ćwiczeniami wojskowymi.
Gripeny ruszyły do przechwycenia
Pilot cywilnej maszyny nie odpowiadał na próby nawiązania kontaktu radiowego. W takiej sytuacji uruchomiono standardowe procedury bezpieczeństwa. Do samolotu skierowano parę dyżurnych czeskich myśliwców JAS-39 Gripen. Wojskowe maszyny przechwyciły samolot cywilny, a następnie odprowadziły go na lotnisko w Krakowie. W gotowości pozostawały również polskie myśliwce, jednak ostatecznie nie było potrzeby ich poderwania.
Po kilkunastu minutach sytuacja została opanowana, a operacje na lotniskach Kraków-Balice i Katowice-Pyrzowice wznowiono.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.