Projekt dokumentu przygotowany przez demokratycznego senatora Tima Kaine’a zakładał zobowiązanie administracji do wycofania amerykańskich sił zbrojnych z działań militarnych przeciwko Iranowi, o ile Kongres nie wyrazi formalnej zgody na użycie siły lub nie ogłosi stanu wojny. Rezolucja została jednak odrzucona w głosowaniu. Przeciw opowiedziało się 53 senatorów Partii Republikańskiej oraz jeden demokrata – John Fetterman. Poparcie dla dokumentu wyraził jedynie jeden republikanin – Rand Paul.
Głosowanie było pierwszą próbą formalnej reakcji Kongresu na rozpoczętą kilka dni wcześniej operację militarną Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi.
Część polityków Partii Demokratycznej określa operację militarną jako „nielegalną wojnę z wyboru” i ostrzega przed ryzykiem długotrwałego konfliktu, który mógłby doprowadzić nawet do wysłania amerykańskich wojsk lądowych na teren Iranu.
Republikanie odpowiadają, że działania administracji mieszczą się w ramach obowiązującego prawa. Wskazują przy tym na rezolucję o uprawnieniach wojennych z 1973 roku, zgodnie z którą prezydent musi jedynie poinformować Kongres o użyciu siły w ciągu 48 godzin. Bez zgody parlamentu operacje militarne nie mogą natomiast trwać dłużej niż 60 dni.
Sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Nad podobną rezolucją ma w najbliższym czasie głosować również Izba Reprezentantów. W Waszyngtonie panuje jednak przekonanie, że wynik tego głosowania może być podobny, co oznaczałoby utrzymanie politycznego poparcia dla obecnej strategii administracji wobec Iranu.
