Prezydent wskazał wprost: „To był taki poseł, że mimo tego, iż dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem, to jednak szukał porozumień”, dodając, że „pewna pragmatyka partyjna to wyklucza”. To konkretne oskarżenie o blokowanie współpracy.

Czarzasty nie odniósł się jednak do tego zarzutu wprost. Zamiast tego zaatakował prezydenta: „Niech pan nie gra śmiercią (…) To jest obrzydliwe”, a następnie dodał: „Nie będę komentował (…) próby tańczenia na grobie człowieka”. W efekcie odpowiedź, choć emocjonalna, nie przyniosła wyjaśnienia kluczowej kwestii –rzeczywistych partyjnych ograniczeń wobec Litewki.

To klasyczny przykład odwracania uwagi od meritum – mocne słowa, które przykrywają brak odpowiedzi.