Na duchową depresję - acedię jest lekarstwo!!! Jakie?
Wydaje się, że najważniejsze jest uznanie, że nie wiemy, kim naprawdę jesteśmy i jedynie stopniowo możemy poznawać siebie i prawdę o własnym życiu.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wiara.
Wydaje się, że najważniejsze jest uznanie, że nie wiemy, kim naprawdę jesteśmy i jedynie stopniowo możemy poznawać siebie i prawdę o własnym życiu.
Inicjację możemy spotkać także nie ruszając się zbyt daleko. Często miejscem inicjacji są salony kosmetyczne „spa”. Tutaj oczywiście trzeba zaznaczyć, że nie wszystkie salony „spa” związane są z New Age, niektóre niestety tak.
"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię." (Mt 11, 28-30). Złap się tej obietnicy, którą Chrystus złożył każdemu z nas. Oddaj swoje cierpienie Jezusowi.
Demon acedii, nazywany także demonem południa (Ps 91{90},6), jest najuciążliwszy spośród wszystkich demonów.
Akēdĭa to dosłownie ‘obojętność’ czy wręcz ‘brak troski’. Przejawy takiej postawy obserwujemy wśród przedstawicieli dzisiejszych społeczności, a być może mamy odwagę dostrzec je także w nas samych.
„Pozwólcie, umiłowani Bracia i Siostry, że w świetle waszej wiary i ku jej umocnieniu przekażę Wam to moje świadectwo wiary w Najświętszą Eucharystię” – tymi słowami Ojciec Święty Jan Paweł II podsumowuje swoje rozważania na temat Eucharystii w encyklice „Ecclesia de Eucharistia” (nr 59). Wszystko, czego nauczał na temat Eucharystii i innych prawd wiary, płynęło z jego serca przepełnionego wiarą. Dzielił się tym, czym sam żył. Był autentycznym świadkiem. Chcemy z odnowioną wiarą wsłuchiwać się w to świadectwo i uczyć się tej miłości do Jezusa obecnego w Eucharystii, jaką widzieliśmy w jego życiu.
„Eucharystia sama w sobie jest największym cudem” – powtarzał św. Tomasz z Akwinu. Lecz ten najwspanialszy z cudów kryje w sobie tajemnicę, która całkowicie umyka naszym zmysłom: wzrokowi, smakowi, dotykowi…
„Właśnie dziś przypada pierwsza rocznica jego śmierci. Niech pozostanie żywa pamięć tego wielkiego pasterza, oddanego ludziom z ufnością, którą pokładał w Jezusie miłosiernym” - mówił papież Franciszek podczas audiencji generalnej o kard. Franciszku Macharskim.
Rodzice Charliego Garda robili co tylko mogli, aby uratować swojego synka. Mimo ogromnej nadziei, że uda się uratować jego życie – zadbali o to, by był przygotowany na śmierć i spotkanie z Bogiem. Dzielny chłopiec przed śmiercią został ochrzczony, przyjął także medalik św. Judy Tadeusza – patrona spraw beznadziejnych.
Siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia postanowiły odpowiadać na nadsyłane pytania dotyczące miłosierdzia i nie tylko. Nagrywają filmy, które umieszczają na YouTube (Faustyna2016). To projekt, który podjęły Siostry ZMBM na niezwykły czas Jubileuszu Miłosierdzia.
Gdy św. Tomasz z Akwinu podawał w „Sumie teologicznej” swoich pięć dowodów na istnienie Boga, zaczął, paradoksalnie, od przytoczenia argumentów przeciwko Jego istnieniu. Te argumenty, od starożytności wysuwane przez niewierzących, są zasadniczo dwa: że świat sam siebie wystarczająco tłumaczy i że zło w świecie przeczy istnieniu Boga. Wierzący muszą znaleźć na te zarzuty odpowiedź, a w szczególności wyjaśnić, dlaczego, choć Bóg jest dobry, w świecie jest tyle zła. Pytanie o pochodzenie zła nie jest tożsame z pytaniem o pochodzenie i sens cierpienia, ale obie te kwestie są powiązane.
„Znajomi wołali na niego „Kogut”, ale w ostatniej fazie uzależnienia nie miał praktycznie żadnych znajomych. Ci, z którymi zażywał heroinę, zdążyli już przenieść się na tamten świat. Reszta, rodzina i przyjaciele, wolała się do niego nie przyznawać. Sypiał w bunkrach i na klatkach schodowych. W długich włosach hodował wszy. Gniły mu kończyny. Przy wzroście 182 cm ważył zaledwie 50 kg. Aby jakoś funkcjonować, musiał zażywać heroinę cztery razy dziennie, a w ostatniej fazie uzależnienia przekraczał kilkanaście razy dawki śmiertelne dla dorosłego mężczyzny. Najgorzej było pewnego zimowego dnia, gdy śpiąc w piwnicy, poczuł, że na jego gnijącej nodze coś siedzi. Podniósł się i zobaczył wielkiego szczura, który najwyraźniej wziął go za padlinę i zaczął zjadać.” - tak o historii uzależnienia Andrzeja Sowy „Koguta” pisze portal idziemy.pl
Z Sebastianem Maślanką, nawróconym antyterrorystą, który odkrył Boga w śmiertelnej chorobie, rozmawia Agnieszka Wawryniuk.
Drodzy Bracia i Siostry!
Naziści oceniali ludzi na podstawie rasy. Tzw. "aryjczycy" byli traktowani jako ludzie lepsi, niezależnie od ich postępowania. Natomiast "podludzie": np. Żydzi, Cyganie, Murzyni, Słowianie - niezależnie od ich postępowania - byli skazani na śmierć lub niewolnictwo (obozy pracy). Kłamstwem nazizmu była teza, że czynnikiem decydującym o ludzkich postawach i losie człowieka jest RASA.