Anna Nowogrodzka-Patryarcha: Cuda eucharystyczne skłaniają nas do pytań o naszą wiarę
W tekście opublikowanym na portalu pch24.pl Anna Nowogrodzka-Patryarcha pochyla się nad fenomenem zjawisk nazwanych w historii Kościoła cudami eucharystycznymi.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wiara.
W tekście opublikowanym na portalu pch24.pl Anna Nowogrodzka-Patryarcha pochyla się nad fenomenem zjawisk nazwanych w historii Kościoła cudami eucharystycznymi.
Jestem kapłanem ze zgromadzenia Misjonarzy Werbistów. Obecnie pracuję w Moskwie, w parafii św. Olgi. Swego czasu pracowałem w Urugwaju, gdzie byłem świadkiem cudu za przyczyną św. Ojca Pio - świadectwo z "Głos Ojca Pio" nr 4 (82) lipiec/sierpień 2013.
Franciszek urodził się 13 października 1563 r. w Villa Santa Maria (królestwo Neapolu). Pochodził ze znakomitej rodziny. Na chrzcie otrzymał imię Askaniusz. Kiedy miał 22 lata, zachorował śmiertelnie. Złożył wtedy ślub oddania się Panu Bogu na służbę i wyzdrowiał.
Ks. Sławomir Kostrzewa: Bez pomocy Bożej człowiek jest niezdolny do miłości
PIERWSZE CZYTANIE Paweł i Sylas cudownie uwolnieni z więzienia
Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa. Gdy tylko zaczął rozwijać się wśród wiernych kult Matki Zbawiciela, równocześnie ufność w Jej przemożną przyczynę u Syna nakazywała uciekać się do Niej we wszystkich potrzebach. Tytuł Wspomożycielki Wiernych zawiera w sobie wszystkie wezwania, w których Kościół wyrażał Najświętszej Maryi Pannie potrzeby i troski swoich dzieci.
- Diabelskie wycie oznacza poważne zagrożenie dla człowieka i jego duszy. Szatan nigdy nie miał w żadnym swoim dźwięku, w żadnym swoim komunikacie dla człowieka dobrej propozycji. Dlatego każdy komunikat z jego strony powinien budzić u nas – katolików niepokój – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl ks. prof. Paweł Bortkiewicz Tchr.
- Nasz chrześcijański los, los chrześcijan żyjących w XXI w., musi być kształtowany nieustannym wpatrywaniem się w Chrystusa cierpiącego, który jest Prawdą, był prześladowany dla prawdy i jako Prawda ostatecznie zwyciężył - mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas jubileuszu konsekracji archikolegiaty Najświętszej Maryi Panny i św. Aleksego w Tumie.
Święty Paweł całe swoje życie poświęcił głoszeniu Ewangelii. Na początku swojego ostatniego listu, jaki pisze do Tymoteusza, wyraża najważniejszą swoją troskę: Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, /posłany/ dla /głoszenia/ życia obiecanego w Chrystusie Jezusie (2 Tm 1,1). List pisany jest z więzienia w świadomości, że to już koniec jego drogi. Niedługo św. Paweł zostanie ścięty mieczem. Jego list jest testamentem wiary. Odchodząc, wyznaje: W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem (2 Tm 4,7). Troską pozostaje dla niego dalszy przekaz wiary przez jego uczniów. To jest problem każdego pokolenia, które odchodzi. To, co do niego należało, zrobił. Teraz modli się za swojego ucznia, oddając go Bogu:
Z wykształcenia jestem inżynierem, zajmuję się badaniami naukowymi oraz pracą dydaktyczną. Moja wiara nie przeszkadza mi w pracy naukowej, choć są i tacy, którzy powątpiewają, czy można ją pogodzić z rozsądkiem. Odnoszę wrażenie, że w świadomości niektórych ludzi utarło się przekonanie, iż chrześcijaństwo jest zbiorem irracjonalnych dogmatów, w które trzeba wierzyć bezrefleksyjnie, na oślep, całkowicie wyłączając przy tym zdrowy rozsądek. Myślę jednak, że tak nie jest, gdyż przynajmniej w Biblii, podstawowym źródle wiary chrześcijańskiej, nie byłem w stanie znaleźć potwierdzenia dla takiego przekonania. Wręcz przeciwnie: Pismo Święte jest pełne fragmentów zachęcających do zbadania faktów, przeanalizowania ich za pomocą rozumu i wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Ślepa wiara nie jest propagowana przez chrześcijaństwo. Ale czy może istnieć inna wiara, nieślepa? Czyż samo pojęcie „wiara” nie jest sprzeczne z pojęciem „rozsądek”?
Zazdrościmy Janowi tego entuzjazmu, gdy biegł do pustego grobu, aby zobaczyć same tylko znaki zmartwychwstania. My mamy o wiele więcej - żywego Boga w Eucharystii i tego samego Boga mieszkającego w nas, a jakoś tak wcale nam nie spieszno do spotkania z Nim...
"Na świecie byłoby o wiele mniej zła, gdybyśmy czuwali nad stanem duszy nie tylko własnej, ale też i innych. Niech Pan Bóg pomoże nam wszystkim znaleźć drogę nawrócenia" - powiedział zwierzchnik ukraińskich grekokatolików abp Światosław Szewczuk w swoim orędziu wojennym.