Kuźmiuk: Brexit i zaproszenie do awantur
1. Ambasador W. Brytanii przy UE właśnie złożył wniosek o wyjściu tego kraju z UE na podstawie art. 50 Traktatu Lizbońskiego, który wczoraj podpisała i przedstawiła w parlamencie premier Theresa May.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem unia europejska.
1. Ambasador W. Brytanii przy UE właśnie złożył wniosek o wyjściu tego kraju z UE na podstawie art. 50 Traktatu Lizbońskiego, który wczoraj podpisała i przedstawiła w parlamencie premier Theresa May.
Dziś formalny początek Brexitu. Rząd Theresy May uruchamia w imieniu rządu w Londynie artykuł pięćdziesiąty Traktatu Lizbońskiego. To efekt referendum z czerwca zeszłego roku, w którym prawie 52 procent głosujących opowiedziało się za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Raptem pięć dni po dwudniowym szczycie Rady Europejskiej odbyła się w Parlamencie Europejskim debata na temat konkluzji posiedzenia RE. Głos zabrał Donald Tusk – następnego dnia nikt nie pamiętał, co powiedział. Przemówił też szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który dość histerycznie reagował na głosy krytyki ze strony eurosceptyków. Poza tym, niemal bez przerwy pił wodę i od czasu do czasu wstawał w trakcie wystąpień innych posłów. Stał nieruchomo przez parę minut, wpatrując się gdzieś w przestrzeń, po czym znowu siadał. Niektórzy mówili, że może widzi tam czy ówdzie białe myszki ‒ ale ja ich nie widziałem, zatem trudno mi te wersję potwierdzić. Głos zabrał też premier Włoch Paolo Gentiloni. Pretekstem do jego wystąpienia był fakt, że jeszcze w marcu ma być w Rzymie wielka feta z okazji 60. rocznicy Traktatów Rzymskich, które formalnie zapoczątkowały EWG czyli matkę dzisiejszej Unii. Włoch nawijał nam makaron na uszy, inny Włoch udzielił mu głosu (przewodniczący PE Antonio
Raptem pięć dni po dwudniowym szczycie Rady Europejskiej odbyła się w Parlamencie Europejskim debata na temat konkluzji posiedzenia RE. Głos zabrał Donald Tusk – następnego dnia nikt nie pamiętał, co powiedział. Przemówił też szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który dość histerycznie reagował na głosy krytyki ze strony eurosceptyków. Poza tym, niemal bez przerwy pił wodę i od czasu do czasu wstawał w trakcie wystąpień innych posłów. Stał nieruchomo przez parę minut, wpatrując się gdzieś w przestrzeń, po czym znowu siadał. Niektórzy mówili, że może widzi tam czy ówdzie białe myszki ‒ ale ja ich nie widziałem, zatem trudno mi te wersję potwierdzić. Głos zabrał też premier Włoch Paolo Gentiloni. Pretekstem do jego wystąpienia był fakt, że jeszcze w marcu ma być w Rzymie wielka feta z okazji 60. rocznicy Traktatów Rzymskich, które formalnie zapoczątkowały EWG czyli matkę dzisiejszej Unii. Włoch nawijał nam makaron na uszy, inny Włoch udzielił mu głosu (przewodniczący PE Antonio
Fronda.pl: Politycy PO od pewnego czasu w różnych mediach "ostrzegają przed Polexitem". Niedawno odbył się marsz "Kocham Cię Europo", na którym dość liczna była reprezentacja parlamentarzystów PO i Nowoczesnej
Raptem pięć dni po dwudniowym szczycie Rady Europejskiej odbyła się w Parlamencie Europejskim debata na temat konkluzji posiedzenia RE. Głos zabrał Donald Tusk – następnego dnia nikt nie pamiętał, co powiedział. Przemówił też szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który dość histerycznie reagował na głosy krytyki ze strony eurosceptyków. Poza tym, niemal bez przerwy pił wodę i od czasu do czasu wstawał w trakcie wystąpień innych posłów.
Fronda.pl: Jak Pan ocenia szczyt UE w Rzymie i samą Deklarację Rzymską?
Wicepremier Jarosław Gowin w ostrych słowach skrytykował ostatnie wypowiedzi unijnego komisarza ds. imigracji, który stwierdził, że kraje, które w 2015 roku zgodziły się na relokację uchodźców, muszą dotrzymać zobowiązań.
Kandydatka Frontu Narodowego na urząd prezydenta Francji Marine Le Pen mówi wprost - chce wyjścia swojego kraju z Unii Europejskiej.
Podpisy złożone, gale, baloniki, defilady – Europa hucznie wyprawiła swoje 60 urodziny. A i było co. Ze skromnych początków 1957 roku, Unia przeobraziła nam się w biurokratycznego goliata kontrolującego, a przynajmniej usiłującego kontrolować, każdy aspekt naszego życia.
Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki ocenił przyjęcie Deklaracji Rzymskiej jako sukces polskiej demokracji i polskiego rządu.
Premier Beata Szydło podpisała wczoraj w stolicy Włoch Deklarację Rzymską przyjętą przez 27 państw członkowskich Unii Europejskiej. Pokusiła się przy tym o wymowny żart, który wywołał śmiech u zebranych unijnych oficjeli.
Dziś w Rzymie 27 państw Unii Europejskiej, w tym również Polska, podpisało Deklarację Rzymską. 60 lat po podpisaniu traktatu założycielskiego UE. Jak stwierdziła Beata Szydło, deklaracja to "początek zmian, które w Unii muszą nastąpić".
Dwa wielkie szczyty nabrały dziś tempa i mocy, między innymi dzięki żółtej marynarce Pani Premier. Szczyty oczywiście w Rzymie i w Warszawie. Refleksja szambo mediów jest mniej więcej taka, że ten żółty kolor marynarki nie pasował, że Beata Szydło użyła go tylko po to, aby być widoczną na unijnej focie - rzecz jasna cały wysyp memów o ubiorze premier, czyli kultura Europejczyków. Ale co by było, gdyby była ubrana dziś na czarno? To wszystko działo się oczywiście w Rzymie na Kapitolu, nieopodal ruin Forum Romanum, które powinny być pewnym memento dla sytych i zadowolonych "kotów" z Brukseli. Jeśli ktoś poświęcił wczoraj swój cenny czas na oglądanie interesującego wystąpienia papieża Franciszka, który, jak zwykle, tak ułożył swój tekst, że każdy w nim mógł znaleźć coś dla siebie, ten musiał zauważyć, patrząc na zebranych, jaki luz panuje wśród elit Europy.