Rodzina
„Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci” – słowa te to nie pusta formułka powtarzana za kapłanem w pięknych i wzruszających okolicznościach, a publicznie złożona obietnica, która niesie ze sobą określone konsekwencje. Wygłaszana tylko dlatego że tak wypada, że rodzice nalegają, a ciotki i babcie płaczą nad życiem młodych bez ślubu, to pomyłka, która znajduje często odzwierciedlenie w statystykach rozwodowych. Statystykach, które optymistyczne nie są, jeśli zdamy sobie sprawę, że średnio co trzecie polskie małżeństwo się rozpada. Spora grupa z nich to małżeństwa sakramentalne, które ślubowały sobie miłość aż po grób w obecności Boga, kapłana, świadków, rodziny i znajomych. Przysięga małżeńska to także publiczne zobowiązanie do przyjęcia i wychowaniu po katolicku dzieci, którymi młodych obdarzy Bóg. Trudno jednak po katolicku wychowywać dzieci, kiedy samemu nie jest