Wiadomości
W aktualnym sporze o rodzinę nie chodzi o konflikt dwóch konkurencyjnych wizji, lecz o obronę nas samych, naszych dzieci i przyszłych pokoleń przed demoniczną ideologią, która twierdzi, że dziecko nie potrzebuje ojca i matki, i która neguje ludzką naturę, chcąc odciąć od Boga całe pokolenia – powiedział [w maju] w Waszyngtonie kard. Robert Sarah. Zauważył on, że szatan świadomie atakuje dziś rodziny, ponieważ zdaje sobie sprawę, jak wielką rolę odgrywają one w wychowaniu dzieci do wiary. To od swoich rodziców dzieci uczą się ofiarnej i odpowiedzialnej miłości. A rozwody, konkubinaty czy tak zwane małżeństwa gejowskie wyrządzają im krzywdę, zaszczepiają w nich głębokie wątpliwości co do samej miłości i w ten sposób utrudniają im również otwarcie na Boga.