Wiadomości
Panika w rządzącej partii jest coraz bardziej widoczna, malejące społeczne poparcie i lecące na łeb sondażowe słupki sprawiają, że jej prominenci chwytają się wszelkich możliwych sposobów by obrzydzić konkurencję w oczach wyborców, a w sukurs idą im wiodące media przerażone możliwym powrotem do władzy Prawa i Sprawiedliwości. Agata Nowakowska („Gazeta Wyborcza”) na antenie radia TOK FM przekonywała, że „nie należy przywiązywać wagi do programu przedstawionego przez szefa PiS, bo ten już wielokrotnie zmieniał zdanie: „PiS kiedy rządził pozwolił Zycie Gilowskiej na obniżenie podatków, cięcie składki rentowej. A teraz prezes Kaczyński mówi, że jest za podatkiem progresywnym” - perorowała, nie zauważając nawet, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego, że progi w podatku progresywnym również można obniżać. Słowem oczywiście nie wspomniała, że Donald Tusk przysięgał wywalić z rządu każdego, kto chciałby podatki podnosić – szef partii i państwa zdanie zmieniać może, jego główny konkurent zaś t