Wiadomości
„Lincz”, inaczej „samosąd”, to według Wikipedii wymierzenie lub wykonanie kary przez osobę nieuprawnioną. Z zasady, słowo to ma wydźwięk pejoratywny, poniekąd słusznie, monopol na przemoc, powinny mieć osoby „uprawnione”, wystarczy jednak przypomnieć sobie sprawę słynnego linczu we Włodowie, gdzie miejscowi po wielokrotnych i bezskutecznych prośbach „zanoszonych” do jaśniepaństwa policji, zatłukli w końcu agresywnego osobnika terroryzującego wieś i grożącego śmiercią jej mieszkańcom (polecam doskonały film „Lincz” oparty na motywach tych wydarzeń), by stracić jednoznaczność tej pejoratywnej oceny. Bo co ma robić człowiek pozbawiony wsparcia „osób uprawnionych”, policji, państwa, prawa, w sytuacji, w której pozostaje sam z zagrożeniem a musi zapewnić bezpieczeństwo rodzinie i sobie? Robi to co musi.