Znaczenie Matki Bożej w Adwencie
Z okazji Adwentu przypominamy wywiad z s. dr Judytą Pudełko PDDM, biblistką, wykładowcą Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, propagatorką lectio divina. Rozmawiała Irena Świerdzewska.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem maryja.
Z okazji Adwentu przypominamy wywiad z s. dr Judytą Pudełko PDDM, biblistką, wykładowcą Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, propagatorką lectio divina. Rozmawiała Irena Świerdzewska.
W historii nieustannie pojawiają się fakty, które podważają fundamenty ateistycznej ideologii. Są nimi różnego rodzaju cudowne znaki i wydarzenia, poprzez które Bóg wskazuje na istnienie nadprzyrodzonego wymiaru rzeczywistości.
Dzięki badaniom Całunu Turyńskiego i sztucznej inteligencji, Átila Soares da Costa Filho opracował portret, który przedstawia przybliżoną postać Matki Jezusa. Brazylijski grafik pokazał twarz Maryi, która różni się od barokowych czy renesansowych obrazów.
Objawienia Matki Bożej z Guadalupe zapoczątkowały długą serię cudownych zdarzeń, których świadkami były osoby zamieszkujące okolice wzgórza Tepeyac, mieszkańcy stołecznego miasta Meksyk, a także ludność całego kraju. Pierwszym z tych zdarzeń było uzdrowienie Juana Bernardino, wuja Juana Diego.
„Córko moja – prosiła Maryja – spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść Mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć Mi będą w intencji zadośćuczynienia”. Te słowa zawierające prośbę Maryi wypowiedziane w dni 10 grudnia 1925 r. w Pontevedra (Hiszpania) są nadal mało znane, a tym bardziej słabo praktykowane w kościele Chrystusowym. W tym dniu Maryja objawiła się s. Łucji z Dzieciątkiem Jezus i pokazała cierniami otoczone Serce.
- Skoro Maryja ukształtowała Głowę wybranych, którą jest Jezus Chrystus, do Niej należy również ukształtować członki tej Głowy, którymi są prawdziwi chrześcijanie. Bowiem matka nie kształtuje głowy bez członków ani członków bez głowy. Kto zatem chce być członkiem Jezusa Chrystusa, pełnego łaski i prawdy13, musi być ukształtowany w Maryi poprzez łaskę Jezusa Chrystusa, która jest w Niej w pełni, aby Ona mogła jej w pełni udzielać prawdziwym członkom Jezusa Chrystusa i swoim prawdziwym dzieciom.
Pierwszą zapowiedź Matki Mesjasza spotykamy już w trzecim rozdziale Księgi Rodzaju. Bóg kieruje do szatana następujące słowa: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę" (Rdz 3,15). W sensie dosłownym kobietą, o której mowa w tym proroctwie jest Ewa, matka wszystkich żyjących. Tekst wskazuje jednak wyraźnie, że prawdziwą, jedyna i doskonałą Niewiastą, której Potomek zmiażdży głowę węża-szatana, jest Maryja.
Chrześcijaństwo to religia prawdziwych radości. Radości znajdywanych w miejscach, w których patrząc po ludzku człowiek się tego nie spodziewa. Radości, na które czasem trzeba poczekać i które są wbrew naszemu doświadczeniu. Radości pewnych, bo tak powiedział Pan.
Dzisiejsze wspomnienie zostało ustanowione na pamiątkę zwycięstwa floty chrześcijańskiej nad wojskami tureckimi, odniesionego pod Lepanto (nad Zatoką Koryncką) 7 października 1571 r.
Ks. Kostrzewa: Maryja najcenniejszym darem Boga dla ludzi
"Oto Ten przeznaczony jest na upadek... A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34a. 35).
- Ta wzmożona działalność Maryi jest niesamowitym znakiem nadziei. Matka Boża nie pozostaje nieruchomym symbolem, wizerunkiem zamkniętym w pięknych ramach. Nie tylko wysłuchuje modlitw, ale jest aktywnym i żywym członkiem Kościoła. Jest jego Matką, Matką naszych ponownych narodzin. Wzywa nas do nawrócenia, ostrzega. Kataklizmy i nieszczęścia są przez Nią zapowiadane zawsze warunkowo. Najpierw Maryja próbuje ostrzec: uważajcie, bo czyniąc dalej tak, jak czynicie, doprowadzicie siebie i świat do katastrofy - mówi w wywiadzie zawartym w książce „Ogień w Kościele” ks. prof. Robert Skrzypczak.
W Sanktuarium Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w podpoznańskich Tulcach przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki wygłosił homilię nawiązującą do dzisiejszego święta Narodzenia Matki Bożej.
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o narodzinach Maryi. Tradycja jednak przekazuje, że Jej rodzicami byli św. Anna i św. Joachim. Byli oni pobożnymi Żydami. Mimo sędziwego wieku nie mieli dziecka. W tamtych czasach uważane to było za karę za grzechy przodków. Dlatego Anna i Joachim gorliwie prosili Boga o dziecko. Bóg wysłuchał ich próśb i w nagrodę za pokładaną w Nim bezgraniczną ufność sprawił, że Anna urodziła córkę, Maryję.
„Byłbym cię zabił, ale jakby ktoś ręce i nogi trzymał…”. Poruszające świadectwo Marii, polskiej katoliczki, która związała się z muzułmaninem.