Ks. Sławomir Kostrzewa: Kościół zatriumfuje świętością osób oddanych Maryi
Ks. Sławomir Kostrzewa: Kościół zatriumfuje świętością osób oddanych Maryi
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem maryja.
Ks. Sławomir Kostrzewa: Kościół zatriumfuje świętością osób oddanych Maryi
11 lutego 1858 r. Bernadetta Soubirous wraz z siostrą i przyjaciółką udała się w pobliże Starej Skały - Massabielle - na poszukiwanie suchych gałęzi, aby rozpalić ogień w domu. Gdy dziewczyna została sama, usłyszała dziwny dźwięk podobny do szumu wiatru i zobaczyła światłość, z której wyłoniła się postać "Pięknej Pani" z różańcem w ręku.
Idąc śladem tego toposu ku współczesności, można dostrzec, jak Matka Pana staje się Tą, „w którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy”, jak to ujął Jan Lechoń w wierszu-modlitwie z 1942 roku - pisze prof. Magdalena Zowczak na łamach TEOLOGII POLITYCZNEJ CO TYDZIEŃ.
Ks. Sławomir Kostrzewa: Tam, gdzie przyzywane jest imię Maryi, zło nie ma nic do powiedzenia
Ks. Sławomir Kostrzewa: Maryja wie, jak wyprowadzić nas z największych błędów
Z okazji dzisiejszego wspomnienia Świętej Bożej Rodzicielki Maryi przypominamy jedno z kazań ks. Piotra Pawlukiewicza.
Pierwszy dzień Nowego Roku to ósmy dzień od Narodzenia Jezusa. Według prawa żydowskiego każdy chłopiec miał być tego dnia obrzezany. W oktawę Bożego Narodzenia, dziękując Bogu za przyjście na świat Chrystusa, Kościół obchodzi uroczystość Maryi jako Matki Bożej, przez którą spełniły się obietnice dane całej ludzkości, związane z tajemnicą Odkupienia. Tego dnia z wszystkich przymiotów Maryi czcimy szczególnie Jej macierzyństwo. Dziękujemy Jej także za to, że swą macierzyńską opieką otacza cały Lud Boży.
- Aniołów często nazywamy listonoszami. Oni przekazują nam ważne wiadomości od Pana Boga. Z jednej strony ostrzegają nas przed złem, a z drugiej zapraszają, by wejść w przestrzeń krainy Bożego błogosławieństwa - mówił ks. Piotr Prusakiewicz CSMA
- Maryja odczuwa wyraźnie to, o czym może nawet nie śmiała marzyć: poczęła Syna Bożego. Po odejściu Anioła Gabriela Maryja nie śpiewa jednak Magnificat, lecz z pośpiechem podąża do swojej krewnej Elżbiety. Wie, że czeka ją kilka dni trudnej podróży, ale pełna ufności rusza w drogę. Zdąża do Ain Karim, leżącego 6 km na zachód od Jerozolimy. Pragnie podzielić się z kimś swoją radością. Oznacza to ponad sto kilometrów samotnej wędrówki. Ma wiele czasu na rozważanie słów usłyszanych od Anioła. Duch Święty, który na Niej spoczął w momencie poczęcia Jezusa, teraz czuwa nad Nią i Ją prowadzi - pisze ks. Tadeusz Hajduk.
Podobnie jak pośmiertne odbicie ciała Jezusa na Całunie Turyńskim, cudowny obraz Matki Bożej z Guadalupe jest dla współczesnej nauki niewytłumaczalną zagadką. Kroniki mówią, że podczas objawień w 1531 r. Matka Boża zostawiła swoje odbicie na tilmie Indianina Juana Diego.
Na ziemiach polskich jedyne, zaakceptowane oficjalnie przez Kościół objawienia miały miejsce w Gietrzwałdzie, małej miejscowości położonej na Warmii. Wydarzyły się one 137 lat temu, prawie dwadzieścia lat po objawieniach w Lourdes. Trwały prawie trzy miesiące: od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Wizjonerkami były dwie dziewczynki – trzynastoletnia Justyna Szafryńska oraz dwunastoletnia Barbara Samulowska.
Spróbujmy trochę zmienić nasz sposób myślenia o głównej bohaterce Adwentu, jaką jest Maryja Dziewica. Warto zacząć od dogmatu o Niekopalnym Poczęciu. W potocznym rozumieniu Niepokalane Poczęcie to jest przywilej. W języku polskim to słowo kojarzy się z czymś, co daje same korzyści, z jakimś orderem. Od razu rodzi się pytanie: dlaczego Ona dostała, a ja nie? Posługując się tym pojęciem, mówiąc też o przywileju wniebowzięcia czy dziewictwa, z Matki Bożej robimy nadczłowieka i nie wiadomo teraz za bardzo, co z tą Matką Bożą zrobić. Po co Ona w ogóle jest? Ktoś może powiedzieć: wystarczy mi Pan Jezus, bo On jest jedynym Zbawicielem.
"Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus"
Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Jutrznia