Jachowicz: Czy ktoś weryfikuje umysł premier Kopacz?
Pewna moja znajoma przyswoiła kilka obcych słów, których znaczenia nie końca rozumiała. Czasami dochodziło więc do zabawnych sytuacji, kiedy chciała zaimponować wysoką kulturą językową. Spotykaliśmy się na wywiadówkach w szkole mego wnuka, podczas których pełniłem w zastępstwie jego rodziców rolę dyżurnego opiekuna. Otóż znajoma ta, chcąc zapewnić wychowawczynię, że jej syn będzie odrabiał zadania domowe, powiedziała: - dopilnuję Roberta osobiście, żeby odrabiał lekcje sukcesywnie. Co miało prawdopodobnie oznaczać systematycznie.