"Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi"
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
1. W kontekście Roku Wiary chciałbym rozważyć w szczególności parę aspektów relacji między wiarą i małżeństwem, zwracając uwagę, że obecny kryzys wiary, obejmujący różne części świata, niesie z sobą kryzys wspólnoty małżeńskiej, z całym ładunkiem cierpienia i trudności, jakie z tego powodu są udziałem także dzieci. Za punkt wyjścia możemy wziąć wspólny rdzeń językowy, jaki w łacinie mają słowa fides i foedus — za pomocą tego ostatniego Kodeks Prawa Kanonicznego określa naturalną rzeczywistość małżeństwa jako nieodwołalnego przymierza między mężczyzną i kobietą (por. kan. 1055, § 1). Wzajemne zawierzenie się bowiem jest niezbędną podstawą jakiegokolwiek paktu czy przymierza.
Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą (wg. Łk 20, 27-38)
Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam będąc ciałem trwa w nienawiści, któż więc odpokutuje za jego przewinienia? Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzić; - na rozkład ciała, na śmierć, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego, - na przymierze Najwyższego, i daruj obrazę! Syr 27, 30; 28, 1-7
W dzisiejszym świecie seks wydaje się nieodłącznym elementem związków między kobietą i mężczyzną. W 95% filmów romantycznych, czy telenowel bohaterowie muszą w którymś z momentów „wylądować w łóżku”. Coraz częściej od tego w ogóle zaczyna się fabuła. Tak budować relacje podpowiadają nam kolorowe magazyny, programy rozrywkowe, świat kultury i mediów. Seks jest elementem dwuznacznych komentarzy w szkole, na studiach czy pracy. Zewsząd słyszymy o konieczności dopasowania się seksualnego, rozładowywania napięcia, o tym że współżycie cementuje związek.
Czy małżeństwo może być drogą do świętości, nie tylko dla jednego z małżonków, ale dla obojga – razem? Ks. prof. Robert Skrzypczak w trzeciej części swojego tekstu ukazuje głęboki sens powołania małżeńskiego jako wspólnej drogi do świętości. Odwołując się do nauczania Jana Pawła II oraz doświadczenia Kościoła, autor przypomina o trzech „ołtarzach” małżeństwa i wyzwaniach, jakie stoją przed mężem i żoną w budowaniu jedności duchowej i cielesnej. To inspirujące spojrzenie na sakrament małżeństwa zachęca do refleksji nad rolą wzajemnego oddania i miłości w drodze do zbawienia.
"A zatem zachęcam Was ja, więzień w Panu abyście, postępowali w sposób godny powołania jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie... W końcu bądźcie mocni w Panu siłą Jego potęgi..."
Jak rozróżnić grzech ciężki od lekkiego? Wyjaśnia o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie
27 listopada 1830 roku Matka Boża przekazała ludziom wielki dar – Cudowny Medalik. Jednocześnie dała się poznać, jako nasza Orędowniczka, modląca się nieustannie za wiernych i grzeszników do Swego Syna, Jezusa Chrystusa.
„Od wielu lat Bóg dawał mi wizje przyszłości i dotąd wszystko się sprawdziło. Milczałam jednak, nic nie mówiąc nikomu poza spowiednikiem, dopóki nie otrzymałam wyraźnego nakazu, aby pisać. Na dwa dni przed 15 października 1948 r. ukazał mi się prorok Eliasz wraz ze świętą Teresą od Dzieciątka Jezus i św. Janem od Krzyża. Święci ci są patronami i opiekunami Zakonu Karmelitów.
Pokornie proszę Cię, Panie, abyś ze względu na Twoją dobroć i miłosierdzie powstrzymał gromy Twego gniewu na nieszczęsnych grzeszników i udzielił im łaski nawrócenia i pokuty. Ty, Panie, przez Autora "Pieśni nad Pieśniami" powiedziałeś, że "jak śmierć potężna jest miłość" (Pnp 8, 6), dlatego z całym żarem proszę Cię: spojrzyj okiem niewypowiedzianej dobroci na tych braci i siostry, pociągnij ich ku sobie i złącz nierozerwalnymi więzami miłości.
A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie.
Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».
Święty Ojciec Pio, którego dziś wspominamy w kalendarzu liturgicznym, miał wielkie nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa. To w Nim szukał ratunku w każdej trudnej sytuacji, w Nim szukał pocieszenia i otuchy. Codziennie modlił się następującą modlitwą ułożoną przez św. Małgorzatę Marię Alacoque, w której zawierzał Najświętszemu Sercu Jezusa wszystkie intencje powierzane mu przez ludzi.