U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe
" Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego"
Kategoria
Podkategoria: Wiara
" Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego"
Nad Kościołem zbierają się czarne chmury. Coraz więcej księży i biskupów jest oskarżanych o nadużycia seksualne, oszustwa i tuszowanie niewygodnych faktów. Czasem katolicy nie wiedzą, jak odnaleźć się w tej nowej, trudnej sytuacji. Czego możemy oczekiwać od kościelnych pasterzy? Co tak naprawdę powinno nas w nich oburzać? Wreszcie – z czego będzie rozliczał ich sam Bóg? Przeczytaj głębokie rozważania na ten temat abpa. Fultona Sheena, zaczerpnięte z jego autobiografii “Skarb w glinianym naczyniu”.
Amerykański egzorcysta ks. Chad Ripperger w rozmowie z Johnem-Henrym Westenem stwierdza, że demony dobrze wiedzą, iż Eucharystia to prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa. Dlatego np. atakują ludzi, gdy mają przystępować do Komunii św. Niestety wielu katolików dzisiaj nie wierzy w rzeczywistą obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.
Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!
Zgodnie ze średniowiecznymi tekstami karmienie się Torą miało przemieniać człowieka i utożsamiać go z tym, co spożywa. „Jesteś tym, co spożywasz”, to fraza, której używają niektórzy badacze związku przepisów pokarmowych z budowaniem tożsamości w judaistycznej tradycji - pisze ks. dr Stanisław Sadowski, asystent w Katedrze Teologii Biblijnej i Proforystyki KUL, komentując fragment Mowy Eucharystycznej Jezusa w Ewangelii niedzieli 18 sierpnia.
Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego.
- Idąc śladem tego toposu ku współczesności, można dostrzec, jak Matka Pana staje się Tą, „w którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy”, jak to ujął Jan Lechoń w wierszu-modlitwie z 1942 roku - pisze prof. Magdalena Zowczak na łamach TEOLOGII POLITYCZNEJ CO TYDZIEŃ.
Piątek XIX tygodnia Okresu Zwykłego
Jesienią 1951 roku włoska mistyczka Maria Valtorta opisała objawioną jej wizję Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Miało ono wydarzyć się w domku znajdującym się w ogrodzie Getsemani, nieopodal miejsca, z którego miało wcześniej miejsce Wniebowstąpienie Jezusa - w obecności św. Jana Apostoła, którego opiece powierzył Maryję Chrystus, przed swą śmiercią krzyżową na Golgocie.
Błogosławiona śmierć i wniebowzięcie Maryi w objawieniach Anny Katarzyny Emmerich.
Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie ogłoszony stosunkowo niedawno - przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus: "...powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)
13 czerwca 1999 r. podczas Mszy świętej odprawianej w Warszawie św. Jan Paweł II dokonał beatyfikacji 108 męczenników, którzy ponieśli śmierć w czasach II wojny światowej. Każda z tych osób wykazała się niezwykłym heroizmem wiary: są w tym gronie biskupi - pasterze, którzy woleli zginąć, aniżeli zostawić swoją owczarnię; siostry i księża ratujący Żydów; teściowa, która oddała swe życie za synową w ciąży; zakonnik, który za posiadanie różańca, a potem odmowę sprofanowania go został zmasakrowany i utopiony w kloace; księża i alumni dzielący się w obozie koncentracyjnym jedyną kromką chleba ze współwięźniami; duchowny, który zginął za to, że nie wydał Gestapo komunistów.
To nie było doświadczenie w sensie szkolnym czy naukowym. Nie szedłem po to by sprawdzić, czy facet w moim wieku, z moimi dolegliwościami, da radę - taka forma popularnego dzisiaj surwiwalowego przeżycia.
Krótko po swej męczeńskiej śmierci w niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz, św. Maksymilian Kolbe miał duchowo odwiedzić swoją 71-letnią wówczas matkę Mariannę Kolbe. Opis tego spotkania pozostawiła po sobie w jednym z listów matka świętego franciszkanina.