Kategoria

Wiara

Podkategoria: Wiara

Fot. screenshot - YouTube (Jasna Góra Klasztor Ojców Paulinów)

Wiara

Maryjność – bez niej nie ma Dziecięctwa Bożego

„Maryja jest Forma Dei, jest żywą formą Bożą. W niej Bóg stał się człowiekiem, ona Go tak uformowała, że stał się człowiekiem. Człowiek więc nie może dojść do tego, żeby być dzieckiem Bożym, bez Niej i bez maryjnej formacji” – mówi o. Marcin Ciechanowski. Posłuchaj, czym maryjność jest dla paulina:

Fot. archiwum prywatne

Wiara

Ks. Piotr Spyra: Warto prowadzić życie „prostaczka”

Proste życie to przeciwieństwo życia pogmatwanego. A życie pogmatwane to takie, w którym człowiek zajmuje się i martwi tym, co jest zbędne i niepotrzebne, a nierzadko sam na własne życzenie przysparza sobie problemów. Dlatego warto prowadzić życie "prostaczka", o którym mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Jak nim się stać?

"O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię"

Wiara

"O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię"

"Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię».

Fot. Tgwaggoner via Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Wiara

Matka Dobrej Rady – przynosi pokój w najtrudniejszych okolicznościach

Kiedy Jezus został ukrzyżowany, mimo niepokoju, jaki zapanował w przyrodzie, w sercach tych, którzy ufali Jezusowi, zapanował pokój. Wielki wewnętrzny pokój, napełniający Maryję, udzielał się Jej najbliższemu otoczeniu. Ona wiedziała, że ta Ofiara była potrzebna. Maryja z pełną ufnością poddała się woli Ojca i Syna.

Ks. Piotr Spyra, archiwum prywatne

Wiara

Ks. Piotr Spyra: Jezus nie powołał najinteligentniejszych, najgorliwszych i najświętszych

Jeśli na poważnie przejąłeś się słowami Jezusa "Idźcie i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu", będziesz w swoim życiu przeżywał wszelkie możliwe stany ducha. Od skrajnego entuzjazmu i poczucia, jak bardzo nadajesz się do tej misji, aż po chęci porzucenia tego co robisz i myślenia, że do niczego się nie nadajesz. Jak więc głosić Ewangelię w porę i nie w porę, niezależnie od tego, co przeżywamy?