Idźcie drogą wiary, nadziei i miłości
Ojciec Święty zawierzył mieszkańców terenów zniszczonych trzęsieniem ziemi Matce Bożej, którą w tym regionie przyzywają, jako Najświętszą Maryję w Drodze. Zaapelował też, by szli drogą wiary, nadziei i miłości.
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Ojciec Święty zawierzył mieszkańców terenów zniszczonych trzęsieniem ziemi Matce Bożej, którą w tym regionie przyzywają, jako Najświętszą Maryję w Drodze. Zaapelował też, by szli drogą wiary, nadziei i miłości.
Jestem jeszcze na świeżo po spotkaniu na Lednicy. Z tego i podobnych mu spotkań pozostaje właściwie tylko jedno pytanie: co dalej? Czy entuzjazm i wzruszenia lednickiej nocy da się przełożyć na życie wiarą w szkole, na uczelni, w pracy? Z pewnością jest to możliwe. Niestety, wielu się to jednak nie udaje.
Słyszałem kiedyś takie pytanie-zagadkę: Kto jest szybszy, gołąb czy koń? Odpowiedź wydawała się tak oczywista, że można było domyślać się jakiejś pułapki. I rzeczywiście. Pytający nie czekał na odpowiedź, tylko wyjaśnił: Jeśli pieszo, to koń.
Błogosławiona Jolanta, córka króla węgierskiego Beli IV i Marii cesarzówny greckiej, urodziła się w roku 1235. Rodzice wyszukali jej piastunkę świątobliwego życia i wystarali się, aby w komnacie, gdzie stała jej kolebka, co dzień odprawiano Mszę świętą.
Państwo Szechyńscy mają sześcioro dzieci. Ich córka Wiktoria urodziła się w Polsce w 1982 r. Zaraz po urodzeniu stwierdzono u niej złośliwego guza w piersi. W grudniu 1982 r. cała rodzina Szechyńskich emigrowała do Toronto. Guz rakowy u Wiktorii nieustannie się rozrastał. Leczenie okazało się nieskuteczne. Lekarze dawali Wiktorii maksymalnie trzy lata życia.
Czy odmawianie nowenny pompejańskiej ma sens? Mogłoby się wydawać, że to po prostu zbyt wiele, człowiek wpada w monotonię, przysypia, odpływają myśli... Jakie są Państwa doświadczenia z "pompejanką"?
Św. Antoniemu towarzyszyła łaska Boża, która sprawiała, że jego nauki przynosiły obfity plon. Pod wpływem jego słów ludzie nawracali się, dochodziło do pojednań, lały się łzy przebaczenia. Złodzieje zwracali zagrabione mienie, lichwiarze darowali długi, a wrogowie wybaczali sobie wzajemnie krzywdy. Na czym polegała siła jego słów? Rozpalał ludzkie serca miłością do Chrystusa. Umiał być łagodny dla zagubionych grzeszników, tak jak dobry ojciec dla niesfornych dzieci. Potrafił jednak być surowy i nieugięty, gdy chodziło o herezję. Mówił inaczej niż wszyscy, nikogo nie wyśmiewał, współczuł biednym, a tych, co mają więcej, zachęcał do dzielenia się z ubogimi... Chwalił dobroć Boga i dobroć ludzkich czynów. Do naszych czasów przetrwały napisane w XIII wieku żywoty Świętego. Znajdujemy w nich opisy licznych cudów zdziałanych za przyczyną św. Antoniego.
W to, że cuda można wymodlić, nie wątpi siostra Benona z zakonu serafitek w Chodzieży. Zakonnica jest przekonana, że dzięki modlitwie o zdrowie zanoszonej do Jana Pawła II uniknęła operacji, choć lekarze twierdzili, że jest ona konieczna, by mogła chodzić.
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł:
W każdym z nas tkwi tendencja bycia panem samego siebie, a tym samym odrzucenia Chrystusa jako Pana. Istnieje w nas pragnienie decydowania o wszystkim samemu, a jednocześnie czujemy się zagubieni i nie umiemy rozwiązać własnych problemów. Doświadczamy apatii, frustracji, lęków, szukamy swojej drogi, miejsca w świecie, godności i czujemy się zagubieni, a mimo to nadal chcemy decydować o wszystkim sami. Niektórzy myślą, że skoro posiadają bogactwa, to są w stanie w pełni kierować swoim życiem, bo mogą wszystko kupić. Prawda zaś jest inna. „Najważniejszych rzeczy w naszym życiu nie da się kupić, nie możemy za nie zapłacić, że najważniejsze, podstawowe w życiu rzeczy możemy jedynie otrzymać w darze: słońce i jego światło, powietrze, którym oddychamy, wodę, piękno ziemi, miłość, przyjaźń, samo życie. Tych wszystkich dóbr, zasadniczych i najistotniejszych, nie możemy kupić, lecz zostają nam one podarowane” (Benedykt XVI).
Piotruś z Warszawskiej Pragi z guzem mózgu
Warto poznać naszych Aniołów, aby zorientować się, co sprawi im przyjemność. Z takich rzeczy, których możemy być pewni, że Aniołowie się z nich ucieszą to wspólne uwielbianie Boga, który jest stwórcą i Aniołów i nas, ludzi - mówi w jedenastym odcinku serii #SpotkaniezAniołami s. Maria Druch ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów.
W 1910 r., a więc siedem lat przed objawieniami Matki Bożej w Fatimie, władzę w Portugalii przejęła masoneria. Rządzący postanowili zniszczyć Kościół katolicki w ciągu dwóch pokoleń. Nowa, walcząca z Bogiem władza ogłosiła, że katolicyzm jest największym wrogiem ludzkości, opium dla ludu, i dlatego należy go jak najszybciej unicestwić.