O. Leon Knabit: Może ocalę jakąś Sodomę czy Gomorę?
Otrzymaliśmy Ducha przybrania za synów,W którym wołamy: Abba, Ojcze
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Otrzymaliśmy Ducha przybrania za synów,W którym wołamy: Abba, Ojcze
W dniu 28 lipca przypada w Kościele w Polsce liturgiczne wspomnienie dowolne św. Szarbela Makhlufa, prezbitera. Józef Makhluf urodził się w miejscowości Biga Kafra w Libanie w roku 1828. Po wstąpieniu do zakonu libańskich maronitów przyjął imię Szarbel. Wyświęcony na prezbitera, pragnąc żyć w ścisłej samotności i osiągnąć wyższą doskonałość, z klasztoru w Annaja odszedł na pustynię, gdzie służył Bogu przez niezwykle surowe życie, nieustanne posty i modlitwy. Zmarł 24 grudnia 1898 roku. 5 grudnia 1965, na zakończenie Soboru Watykańskiego II, został on beatyfikowany przez Pawła VI. 9 października 1977 Paweł VI kanonizował św. Charbela. Do jego grobu odbywają się liczne pielgrzymki, a uzdrowienia za jego przyczyną są czytelnym znakiem Bożej działalności we współczesnym świecie. Relikwie Świętego znajdują się między innymi w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Łagiewnikach.
Groził im wybuch. W tym momencie pojawił się mnich. Przywiązał samochód do przewodu i sam go odciągnął w bezpieczne miejsce.
17 Niedziela zwykła, rok C (Rdz 18,20–32; Kol 2,12–14; Łk 11,1–13)
- Szatan nie może przyjść sam od siebie, chyba, że jest to za zezwoleniem Boga, jak u Hioba. Ale szatan przeważnie przychodzi na nasze zaproszenie. Zapraszamy go do życia - mówił ks. Piotr Glas
Wiemy, że jesteśmy w Bogu, wiemy, że Syn Boży przyszedł i dał nam zmysł, ażebyśmy poznali Prawdziwego. Jesteśmy w prawdziwym Bogu, w Synu Jego Jezusie Chrystusie (zob. 1J 5,20).
„Łatwo wpadam w gniew”, „zbyt dużo piję”, „jestem krytykantem” lub „jestem leniwy” – są to popularne skargi tych, którzy wciąż wierzą, że szlachetność charakteru jest istotnym celem. Osoby te nie czyniłyby tych wyznań, gdyby towarzyszyło im pragnienie przerwania łańcucha złych nawyków. Mogą zrealizować to pragnienie – można zerwać z każdym złym nawykiem. Lecz zerwanie to wymaga czterech rzeczy:
Zbliża się sierpień, miesiąc trzeźwości. Pomódlmy się w intencji uzależnionych od alkoholu, za pijanych kierowców i ich ofiary.
Decyzja o pójściu drogą sumienia nie jest banalna. Oznacza ona zasadnicze nastawienie duchowe: nie na realizację „swojego dobra”, czyli dobra według tego, jak mi się ono jawi, jak mi jest ono często podawane, ale na wsłuchanie się w Boże wskazania, niezależnie od tego, czy są mi one wygodne, czy nie, wiedząc, że są one dla mnie dobre. To zdecydowanie jest punktem wyjścia wszelkiego dalszego działania.
O życiu świętej Anny, matki Maryi i babki Jezusa Chrystusa nie znajdziemy żadnych informacji w księgach Nowego Testamentu. Ewangeliekanoniczne milczą na jej temat. Jedyne informacje dotyczące życia świętej Anny pojawiają się w pismach apokryficznych, pochodzących z początków chrześcijaństwa. Apokryfy nie należą do ksiąg natchnionych, ale w swojej treści oprócz opisów legendarnych i baśniowych, zawierają informacje prawdziwe[potrzebny przypis], przekazywane przez tradycję Kościoła. Najwięcej wiadomości o matce Maryi znajduje się w Protoewangelii Jakuba i Ewangelii Pseudo-Mateusza.
- Ks. Dolindo "skradł" mi ostatnie półtora roku, ale zaprzyjaźniliśmy się i to był cudowny czas - mówiła Joanna Bątkiewicz - Brożek, autorka książki "Jezu, Ty się tym zajmij. O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda"
Przypomnijmy sobie, jak to było na początku. Wszystkie niedziele były wolne, ale pracowało się okrągły tydzień, od poniedziałku do soboty włącznie.
Największym niebezpieczeństwem zagrażającym współczesnemu społeczeństwu, niebezpieczeństwem, które doprowadziło do ruiny dawne cywilizacje i które sprowadzi na zagładę naszą własną cywilizację, chyba że temu zapobieżemy, jest utrata poczucia grzechu.
Diabeł nie męczy się sprowadzaniem człowieka na manowce, a jego kreatywność jest w tym względzie jest niewyczerpana. Równocześnie nie istnieje lepsza strategia zwalczenia pokusy, jak poznanie jej. Tylko dzięki wiedzy można rozpoznać obecność i działanie złego ducha, a następnie je odrzucić.
W mroźny zimowy wieczór 1300 r., w małej wiosce w hiszpańskiej Galicji położonej na wysokości 1293 m n.p.m miał się do konać prawdziwy cud eucharystyczny. Na jednej ze znanych dróg pielgrzymkowych do sanktuarium św. Jakuba w Santiago de Compostella, kapłan celebrował mszę św. w kaplicy kościoła Santa Maria la Real. Nie przypuszczał, by ktoś oprócz niego zjawił się mszy świętej, gdyż śnieg i wiatr sprawiły, że dotarcie na nią stało się trudno dostępne.