o. Rostworowski: Żyjemy w czasach profanacji słowa, jakiejś orgii kłamstwa - zdjęcie
27.07.19, 17:00(fot. facebook)

o. Rostworowski: Żyjemy w czasach profanacji słowa, jakiejś orgii kłamstwa

42

Wiemy, że jesteśmy w Bogu, wiemy, że Syn Boży przyszedł i dał nam zmysł, ażebyśmy poznali Prawdziwego. Jesteśmy w prawdziwym Bogu, w Synu Jego Jezusie Chrystusie (zob. 1J 5,20).

W Nowym Testamencie są dwa terminy dotyczące prawdy, gdzie mówi sama prawda; areteiaaretes tzn. prawdziwy, najczęściej w sensie prawdomówny, oraz aretinos w sensie autentyczny. Prawda i miłość to są dwie wartości podstawowe, główne. Świętego Jana, o którym się mówi, że jest apostołem miłości, można by również nazwać apostołem prawdy, bo może jeszcze częściej mówi o prawdzie niż o miłościW liście swoim, w 1. rozdziale mówiże Bóg jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości tak jak On sam jest światłością, wtedy mamy współuczestnictwo a Krew Jezusa, Syna Jego oczyszcza nas z wszelkiego grzechu (zob. 1 J 1,5b–7).

Co to znaczy, żeby chodzić w światłości? Tak by się chciało powiedzieć, że chodzić w światłości tzn. chodzić w łasce uświęcającej, w świętości, ale tutaj to ma inny sens, bo mówi, że jeżeli chodzimy w światłości, wtedy Krew Jezusa oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. A więc chodzić w światłości to nie jest to samo co chodzić w łasce, bo jak się jest w łasce, to nie ma grzechu. Chodzić w światłości to chodzić w prawdzie, bezwzględnej prawdzie. Prawda, ta wartość absolutna, ta najwyższa wartość natury intelektualnej, to jest ta ostateczna i absolutna norma wszelkich wartości. Dlatego człowiek pragnie i boi się prawdy. Święty Augustyn w Soliloquiach tak woła: „cała głębia mego ducha do Ciebie wzdycha, do Prawdy”. Wiemy, że ten człowiek długo szukał, błąkał się.

Bóg jest Prawdą. Jest mowa w Piśmie Świętym o tym aretes, Bóg prawdomówny, który nie kłamie, którego obietnice są niezawodne i ten Bóg aretinos, który się utożsamia z Prawdą, który jest źródłem prawdy, który posyła ludziom Ducha Prawdy, ażeby ich wprowadzić we wszelka prawdę to znaczy w to, co jest jedynie rzeczywiste, a wszystko inne jest przy tym nierzeczywiste. I odpowiedzią na to jest najpierw ubogi, ubogi człowiek. Uwierzyć całkowicie i absolutnie bez zastrzeżeń i bezwarunkowo – ubogi. Wiara musi być aktem totalnym i prostym, bo jeśli Bóg powiedział, to nie ma dyskusji, nie ma wybierania między prawdami, przyjmuje się wszystko. Jeśli się przyjmuje wszystko, to jest się wtedy wprowadzonym do Ducha Prawdy, w prawdę, w tę całą Boską sferę jedynie rzeczywistą, w której człowiek jest zbawiony.

A więc i ta pierwsza rzecz, którą mamy mieć jako odpowiedź Bogu to wiara. Zdaje się to rzecz prosta, oczywista, a jednak widzimy, jak dzisiaj ludzie się wymądrzają, jak ludzie wybierają między prawdami wiary: zmartwychwstanie człowieka, życie przyszłe, nierozerwalność małżeństwa, rożne rzeczy, które są podane jako objawione, a ludzie nie bardzo wierzą, wątpią. To jest bardzo ważne, żebyśmy my, którzy jesteśmy oddani Bogu, żebyśmy mieli wiarę bardzo mocną, prężną, niezachwianą. Jak mówi Pan Jezus u św. Jana, kiedy Go Żydzi pytają: „Co mają robić, aby czynić dzieła Boże?”, to mówi: „to jest dzieło Boże, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”. To jest dzieło Boże. Ale człowiek musi również odpowiedzieć Bogu inaczej, przez naśladowanie Boga, który jest Prawdą i człowiek musi być prawdziwy i prawy i to na różnych poziomach życia ludzkiego musi się urzeczywistniać. A jak prawda jest wartością absolutną, to czujemy, że jej wymagania w naszym życiu są jakieś absolutne, bezwzględne.

Filozofia rozróżnia dwa rodzaje prawdy i w tych dwóch płaszczyznach musi właśnie ta prawda w nas być. Rozróżnia prawdę logiczną czyli prawdę poznania, żeby umysł był zgodny z prawdą, żeby nasze poznanie odpowiadało obiektywnej rzeczywistości, żeby nie było fałszu w naszym poznaniu. A druga to jest prawda ontologiczna, prawda rzeczy, żeby rzeczy były tym, czym powinny być, żeby były zgodne z ich ideą, jak się mówi: prawdziwy mnich, prawdziwy chrześcijanin. Jak św. Benedykt mówi: niech oratorium będzie tym, czym jest, tym czym się nazywa. Niech Opat wykonuje to, co jego imię samo mówi. To jest prawda ontologiczna, ale najpierw ta prawda logiczna, prawda poznania, tu są wielorakie problemy. Musimy sobie zdać sprawę, że rzeczą bardzo ważną jest formacja poznania, żeby nasze poznanie dało się kształtować przez Objawienie. To jest dzisiaj takie proste. Bardzo wielu autorów, którzy piszą o prawdach teologicznych, nie zadają sobie na początku tego pisania podstawowego pytania, czego Kościół naucza i piszą. I stąd różne zboczenia tej myśli, różne odejścia od autentycznej Prawdy Objawionej.

Jest bardzo ważne, żeby w klasztorze element troski o te dobre informacje działał, proste i mocne, żeby bardzo pilnować i strzec, by nie dostawały się do wspólnoty różne miazmaty takich myśli, które nie są zgodne z prawdziwą i autentyczną doktryną Kościoła, przekazem Objawienia Bożego przez Kościół. I to dzisiaj trzeba mocno podkreślać, żeby to było w klasztorach, ponieważ młodzi przychodzą do nas z pewnym skażeniem wiary i trzeba to wyprostować, żeby zostało jakoś przyjęte. Nie jest nawet tak ważny zakres tego poznania, co jego zgodność z rzeczywistością objawioną. Żeby poznać prawdę, to potrzebne są w człowieku pewne dyspozycje. Trzeba chcieć poznać prawdę. Dzisiaj np. młodzież czuje w sobie wielki pęd do studiów, ale studia uniwersyteckie raczej dążą do wiedzy niż prawdy jako takiej, czasem do umeblowania umysłu, żeby jak najwięcej wiedzieć, więcej niż do poznania prawdy. Nie idą zawsze całkiem po linii podstawowego dążenia ludzkiego ducha do poznania prawdy. Dawniej uniwersytety więcej do tego dążyły, teraz stały się szkołami zawodowymi. Więc jest inny punkt widzenia, inna motywacja i nie jest to tak jasne zawsze dążenie, że jeśli ktoś chce studiować, to że chce poznać prawdę. Powiedziano, że mamy studiować, zakonnicy i zakonnice mają studiować, ale czasem gdy się zapytałem o motywację, dlaczego ty chcesz studiować, to często słyszałem to: bo ja chcę być czymś w klasztorze, nie chcę być tą ostatnią, a nie tyle żeby poznać albo żeby poznaniem prawdy, wiedzą służyć innym.

Musi być łaknienie prawdy. Niektórzy chcą mieć bardziej rację niż poznać prawdę. To prowadzi do bronienia pozycji swojej, do zacietrzewienia, a to przesłania drogę do prawdy. To dążenie do prawdy wymaga jakiegoś jednak przekreślenia siebie, czystego dążenia do tej najwyższej wartości dla umysłu ludzkiego. Dzisiaj widzimy, że dużo jest bardzo mętnych idei w świecie, ale zwłaszcza w tym człowiek musi dążyć do poznania prawdy i o tym mówi najwięcej Pismo Święte – poznanie wartości. Tu jest zasadniczy problem, jest ta fascinatio nugacitatis, jak mówi św. Tomasz z Akwinu, że cały ten świat nas fascynuje, a to jest nierzeczywiste, trzeba uwolnić się od tej nierzeczywistości przez ukochanie rzeczywistości, przez przywiązanie do tych prawdziwych, jedynych wartości, bo istotą bałwochwalstwa jest właśnie to, że świat i rzeczy świata robią się wielkie i ważne i bliskie, a Pan Bóg robi się coraz dalszy i mniejszy, mało znaczący.

To jest bałwochwalstwo, bo istotą bałwochwalstwa to nie jest tworzenie sobie jakichś bałwanów z drzewa, kamienia czy z metalu, ale istotą jest wartościowanie, że Bóg się staje jakiś niepraktyczny, daleki, niewpływający na życie, a natomiast wszystkie inne rzeczy rosną, stają się ważne, przygniatają i ostatecznie im człowiek poświęca cały trud i staje się nierzeczywisty. Gubi rzeczywistość czyli prawdę wszystkiego. Pismo Święte najwięcej tutaj na to zwraca naszą uwagę. Jeśli ci bezbożni są jak plewy, które wiatr rozmiata po ziemi, nie uchwycili rzeczywistości, nie poznali. Jeśli człowiek dąży przez całe życie do pieniędzy i przyjdzie śmierć, to on jest odwrócony tyłem do rzeczywistości, czyli odwrócony frontem do nicości, jak powiedział ślicznie Merton, że kult nicości to jest istota piekła, a więc on już istotę piekła ma w sobie w tym życiu, bo to jest kult nicości i zasadnicza absolutna nieprawda.

Również bardzo ważna sprawa w poznaniu prawdy i poznaniu siebie, poznanie prawdy trwa, a to nie jest łatwe i bardzo potrzebne tu jest związane z prawdą męstwo, bo trzeba wiele męstwa, ażeby przyjąć prawdę i dlatego trzeba wiele męstwa, by prawdę powiedzieć, bo ludzie nie chcą jej przyjąć. I odpowiedź człowieka grzesznego na prawdę to jest pięść, siła fizyczna, przemoc, która jest ostatnią deską ratunku bezsiły wobec prawdy. Przemoc jest znakiem bezsiły i dlatego np. można już psychologicznie nawet w sprawie św. Stanisława, jego śmierci, jego męczeństwa rozumieć, że król nie miał przeciwko niemu argumentów rzeczywistych. Gdyby miał sprawiedliwość po swojej stronie, nie musiałby się uciekać do takiej przemocy. Bo przemoc jest bronią słabych, bezsilnych, tych, którzy nie mają prawdy po swojej stronie. Ponieważ człowiek boi się prawdy i reaguje przemocą na prawdę, której nie chce przyjąć, dlatego trzeba odwagi, by mu prawdę powiedzieć, dlatego widzimy to zło milczenia, gdy przemawia jakiś delegat państwa lub zebrania jakiegoś nauczycielskiego, wszystko milczy, wszystko cicho, powiedzieć prawdę to wymaga wielkiej siły, ale jak się powie prawdę, to jest wtargnięcie mocy Bożej w ten świat. Niech będzie jeden, który powie prawdę, to już moc Boża tak się rozszerza, ludzie mówią o tym wydarzeniu, bo to jest wydarzenie, świadectwo jest wydarzeniem.

Myśmy zanadto ograniczyli wiarę do jednego przykazania: wierzyć. A są dwa przykazania: wierzyć i wyznawać. Jeżeli, powiedzmy, proboszcz swoich młodych, idących do wojska jakoś umocni i mówi, żeby nie opuszczali pacierza, ale żeby w łóżku, jak zgaszą światło mówili pacierz, to pierwsze przykazanie wiary jest spełnione, ale to drugie, wyznanie, nie jest spełnione i jeżeli ono nie jest spełnione, to sama wiara wiotczeje, staje się coraz słabsza, coraz mniej wyraźna.

I często w klasztorach też tak jest, nic nie można powiedzieć. Na czym polega życie wspólne? To jest wzajemny dar prawdy, jak mówi List do Efezjan: Mówcie prawdę jeden do drugiego, bo jesteśmy jedni drugich członkami (zob. Ef 4,25). Mówcie prawdę i ta przejrzystość, ten dar prawdy czyni, że życie jakoś w tym konwencie krąży. Jedną z klasycznych metod naszego przeciwnika jest „blokada krążenia”, nie można już nic powiedzieć, bo tu jest obolałe, tam jest jakiś ropień. Przychodzi wizytator, może tylko ogólniki o pobożności jakieś powiedzieć, nie można dotknąć prawdziwych rzeczy, bo to jest wszystko tak obolałe. Albo w diecezji przychodzi biskup, chce dialogować, ma dobrą wolę, ale się robi koło niego taka otoczka ludzi, którzy wyczuwają, co on lubi, a czego nie lubi słyszeć, już biskup nie wie prawdy, już nie może do niej dotrzeć i następuje w tym organizmie zbiorowym wspólnoty blokada krążenia. Nie ma dom prawdy, bo boimy się wzajemnie obdarować prawdą, bo jej nie pragniemy, bo się jej boimy. I potem to życie jest słabe, ono nie może się tak rozwinąć z mocą, normalnie, prosto, ale są takie kanaliki tego życia już mocno zacieśnione, zawężone. To jest sprawa bardzo ważna, bardzo istotna.

Jest taka bajeczka hinduska, która mówi, że taki młody diabełek przybiegł do starego diabła bardzo zdenerwowany. I ten stary mówi: „Co się tak denerwujesz?” Młody mówi: „Bo szedłem drogą i tam prawda leży obok drogi. Przyjdą ludzie i ją znajdą i myśmy przepadli wtedy”. A stary mówi tak: „Ty się nie bój, oni tam przyjdą, znajdą, ale potem założą organizację i wtedy prawdę diabli wezmą”. Ile jest takich pozornych wartości. Tak przejść się po mieście, widzi się pomnik uczonego Kopernika, dalej się widzi pomnik Mickiewicza, człowieka z talentem, potem pomnik Dzierżyńskiego, który wymordował milion ludzi. Ludzie stawiają różnym wartościom pomniki.

Mówiliśmy również o prawdzie ontologicznej, prawda rzeczy, być tym, czym się jest, na to trzeba wiedzieć kim się jest, często medytować kim się jest, że jestem chrześcijaninem, że jestem dzieckiem Bożym, że jestem mnichem. Co z tego wynika, żeby prawda tej osoby coraz bardziej się rozwijała. I to jest dobrze, jeżeli benedyktyn jest prawdziwym benedyktynem, a jezuita jest prawdziwym jezuitą, a kapucyn prawdziwym kapucynem. Ale do tej prawdy ontologicznej należy również prawda naszego słowa. To jest też bardzo ważny udział, w którym naśladujemy Boga. Bóg bezwzględnie prawdomówny objawił nam swoją Prawdę. Żyjemy w czasach niesłychanej profanacji słowa ludzkiego, jakiejś orgii kłamstwa. To słowo ludzkie pisane, i w telewizji, i w prasie, i w książce, i na uczelniach, i w wojsku służy kłamstwu. To jest coś po ludzku potwornego, to słowo człowieka, które jest jakimś podobieństwem do Boga, bo Bóg nasz jest Bogiem mówiącym. Tak Objawienie nam Go pokazuje. Bóg jest mówiący i człowiek jest mówiący i w ten sposób człowiek jest do Boga podobny, ale pod warunkiem, że mówi prawdę. Otóż przeciwieństwem prawdy jest kłamstwo, jest kłamstwo słowa, jest kłamstwo światopoglądu też, to zamglenie sumień np. dzisiejsze, że ludzie nie mają już wyczucia grzechu. To jest jakieś bardzo tragiczne zakłamanie wewnętrzne i człowiek właściwie jest bardzo zakłamany i człowiek, jak się podsuwa ku światłu, ku Bogu, widzi jak bardzo jest zakłamany i nie może się z tego wydostać. Jak św. Jan Vianney prosił Boga, żeby Bóg mu pokazał jego nędzę całą, to Bóg posłuchał tej modlitwy, a potem św. Jan wołał: „Panie Boże, już dosyć, już nie mogę tego wytrzymać”. Święty Jan Boży, który żył bardzo porządnie, ale jak się nawrócił, to tak siebie poznał, że po prostu biegł krzycząc przez miasto, nie mógł wytrzymać tego poznania siebie.

Niemniej ku temu coraz głębszemu poznaniu siebie rozwój łaski w nas idzie. Ale trzeba być odważnym, by spojrzeć w oczy swojej własnej prawdzie. Najgorsza prawda jest zbawcza i najgorsza prawda jest o wiele lepsza niż najlepsza iluzja, najbardziej pocieszająca iluzja. Otóż kłamstwo przez moralistów jest uważane raczej za grzech lekki, ale dziwna rzecz: ten grzech tak jakoś strasznie głęboko idzie w istotę ducha ludzkiego. My czujemy, że jak człowiek się zakłamie, to jest takie zwichnięcie się jakieś do dna. Łatwiej przyjmiemy do klasztoru kogoś, kto mocno nagrzeszył niż kogoś, kto kręci, bo ten ostatni drogą krętą idzie, jemu nie można zaufać, bo jest zakłamany. I rzeczywiście rolę tego kłamstwa dla zniszczenia człowieka doskonale wyczuwa przeciwnik nasz, bo zauważcie, że np. w socjalizmie tutaj oni często chcą od ludzi, żeby coś podpisali, coś małego, ale coś, co będzie niezgodne z ich przekonaniem, w ich sumieniu, bo wiedzą, że jak coś podpiszą, to jest coś nadłamane, jest ten niesmak wewnętrzny, człowiek już coś bardzo istotnego w sobie zwichnął. A diabeł chce tego małego ukłonu. Człowiek chce mieć coś wielkiego, coś konkretnego, a diabeł mówi do Pana Jezusa: tylko upadnij, złóż mi pokłon, wszystko Ci dam, wszystko będzie Twoje, ale tylko upadnij.

Są pewne spokrewnione z kłamstwem odchylenia w naszej mowie, nad którymi musimy też panować np. niedokładność, jednostronność, przesada, uogólnienie. Do tego jesteśmy bardzo skłonni i to nas skłóca z prawdą. Milczenie w klasztorze ma między innymi też tę rolę oczyszczającą dla naszego słowa, żeby być odpowiedzialnym za słowo, żeby to słowo mogło się konfrontować z wewnętrzną prawdą naszą w pokoju i widać, że prawda jest bardzo wymagająca i może być groźna dla człowieka. Niemniej trzeba powtórzyć za św. Augustynem: „O veritas, quam medullae animae meae suspirabunt tibi”.


Piotr Rostworowski OSB / EC – benedyktyn, pierwszy polski przeor odnowionego w 1939 roku klasztoru w Tyńcu. Więzień za czasów PRL-u. Kameduła – przeor eremów w Polsce, Włoszech i Kolumbii. W ostatnim okresie życia rekluz oddany całkowitej samotności przed Bogiem. Zmarł w 1999 roku i został pochowany w eremie kamedulskim we Frascati koło Rzymu. Był zawsze bliski mojemu sercu – napisał po Jego śmierci Ojciec Święty Jan Paweł II. Autor licznych publikacji z dziedziny duchowości i życia wewnętrznego.

Komentarze (42):

In Gott vertrauen wir. - Einstein hat gesagt2019.07.28 17:38
"Wenn strafen will die 𝐆𝐨𝐭𝐭𝐞𝐬𝐡𝐚𝐧𝐝, so nimmt sie einem den Verstand." - Armer, dumm Albert, Es tut mir so leid mit deine Krankheit. Ihre Alzheimer-Krankheit ist weiter fortgeschritten als Ich gedacht haben.
Albert2019.07.28 18:46
Następny rzekomy cytat Einsteina, który jest tylko twoim urojeniem katolicki ścierwojadzie? Nawet mi cię nie żal.
anonim2019.07.28 16:38
Widząc o. Rostworowskiego, to tak jakbym wizerunek diabła widział !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
edi2019.07.28 16:18
Naród Polski ma misję do spełnienia wiemy co już się wydarzyło: - w 1683 r. - POLSKA URATOWAŁA EUROPĘ PRZED ZALEWEM ISLAMU - w 1920 r. POLSKA URATOWAŁA EUROPĘ PRZED ZALEWEM BOLSZEWIZMU ZACHOWAJMY WIARĘ MÓDLMY SIĘ NA RÓŻAŃCU I DAJMY SIĘ BOGU PROWADZIĆ a - POLSKA URATUJE ŚWIAT PRZED ZALEWEM GENDER, LGBT itp. BÓG HONOR I OJCZYZNA !! JEZUS JEST PANEM POLSKI, MATKA BOŻA KRÓLOWĄ POLSKI - POLACY TO MĄDRY NARÓD - SURSUM CORDA ! JEŻELI BÓG Z NAMI _ KTÓŻ PRZECIWKO NAM !!!!!!!!!!!!!
edi2019.07.28 16:09
WOJNA TRWA - w 1683 r. - POLSKA URATOWAŁA EUROPĘ PRZED ZALEWEM ISLAMU - w 1920 r. POLSKA URATOWAŁA EUROPĘ PRZED ZALEWEM BOLSZEWIZMU - w 2019 r. POLSKA URATUJE ŚWIAT PRZED ZALEWEM GENDER, LGBT itp. BÓG HONOR I OJCZYZNA !! JEZUS JEST PANEM POLSKI, MATKA BOŻA KRÓLOWĄ POLSKI - POLACY TO MĄDRY NARÓD - SURSUM CORDA !
In Gott vertrauen wir. - Einstein hat gesagt2019.07.28 16:07
Albert du Schwachkopf!
Albert2019.07.28 17:30
To wszystko co masz do powiedzenia? Nawet jak na katolika, czyli synonim niedorozwoju intelektualnego, to żałośnie mało.
Filip 2019.07.28 1:27
WiIele madrych slów panie profesorze. Bycie gejem to sprawa prywatna, nie wymaga afiszowaia, oczywiscie. A jednak na calej planecie organizuje sie marsze, nawet w krajach gdzie LGBT ma dluga tradycje i akceptacje wiekszosci spoleczenstwa. Dlaczego? Element edukacyjny (którego nie wiem czy jest pan swiadom), moze by pokazac ludziom jak mozna okazywac swoja tozsamosc, ze mozna, ze mozna oferowac swoje poglady innym bez wstydu (nie przez parady oczywiscie, istote bycia, tozsamosc, indywidualizm), nie bali sie okazywac w zyciu prywatnym - nie chodzi o bycie gejem, transwestyta etc, zupelnie nie o to chodzi. Ludzie tego nie rozumieja, psychologii która ma uwolnic (lub ciagle uwalniac, np Amsterdam nawet tam potrzebne sa ciagle zabiegi) spoleczenstwo spod jazma wlasnych kompleksów (w kompleksach Polacy sa na podium Europy) ma sluzyc kobietom jak i mezczyznom choc kobiety uciskane przez wiekszosc historii sa wiekszymi beneficjentami (i tak, 70-80% uczestników takich marszów to kobiety). Ludzie przez swój infantylizm i uproszczenia myslowe nie wiedza ze flaga LGBT ma tyle wspólnego z gejami co Polska flaga z kosciolem. Chodzi o wolnosc okazywania pogladów, wyjscia z zakamarków dychotomii, poszerzenie horyzontów, mnogosc wyborów . Czemu? Bo mozna. Trzeba? Nie. Choc uczestniczac w paradach mozna pokazac calym miastom ze Ciekawosc i otwarcie sie na bogactwo przekonan jest mozliwe do zrealizowania (takze w kraju bedacym 170 lat w niewoli). Przestanmy sie wiec niewolic i niewolic innych (bedac tego nieswiadomym).
edi2019.07.28 16:11
UWAGA HOMOSEKSUALIŚCI - WAŻNE ! - LGBT (GENDER) NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z OCHRONĄ JAKICHKOLWIEK MNIEJSZOŚCI (wszelkie mniejszości SĄ ICH ZAKŁADNIKAMI) - to jest RUCH POLITYCZNY który bazuje na ideologii NEO MARKSISTOWSKIEJ - KOMUNISTYCZNEJ - jest to ciąg dalszy marksizmu-komunizmu-bolszewizmu - Z KTÓRYM POLSKA WALCZY OD 1920 r. IDEOLOGIA NARZUCONA POLSCE SIŁĄ po II Wojnie światowej IDEOLOGIA ODPOWIEDZIALNA ZA LUDOBÓJSTWO ponad 150 milionów zamordowanych lub zagłodzonych osób - TAKA IDEOLOGIA MUSI BYĆ ZWALCZANA TAK SAMO JAK NAZIZM I KOMUNIZM, jako WROGA LUDZKOŚCI, POLSCE, RODZINIE i POLSKIEJ KONSTYTUCJI JEST WROGIEM POLSKI i POLAKÓW !!!!!!!! - ZASTANÓWCIE SIĘ CZY CHCECIE COŚ TAKIEGO POPIERAĆ !!!!!!
ARS2019.07.27 23:24
Nic tak nie leje po sumieniu człowieka, jak treści związane z Bożą prawdą.
Maciek Arczyński2019.07.27 20:54
@stahu (g. 20:37) A Ty święcisz szabat? Co tam słychać w Talmudzie? Tak nawiasem mówiąc przodkowie tych co święcą szabat - upraszczając - zarżnęli Pana Jezusa. Uważasz, że o. Rostworowski powinien był święcić szabat?
stahu2019.07.27 20:37
Jak ten święty mąż pięknie mówi o prawdzie co za głębia filozofi .... Jako prostak zapytam czy naśladuje naszego Pana i święci jak on szabat ? jak nie, to o kant d potłuc jego całe życie
Bez przemocy2019.07.28 14:33
Gdy czytam komentarze, widzę ile tam nienawiści do drugiego człowieka, jak łatwo potępić, poniżyć, ale w efekcie Te osoby same poniżają się tak bardzo, że aż mi jest z tego powodu przykro.
andrzejhahn32019.07.27 19:27
Po komentarzach widac że chyba nikt nie przeczytał tego art. Amundre wszystkie, jakie rady dajo a napominajo innych obyś ie tak żyli jak goście innym.
stahu2019.07.27 20:28
Fo fty mówi a ni fcyta zanim otpowiec rada...!
ofiara seksualna dewianta w sutannie2019.07.27 18:29
orgie to urządzają klechy z dziećmi na plebaniach!!!
Ben2019.07.27 17:53
Wulkanem kłamstwa jest ks. Oko.
DeusMeusKosmateus2019.07.27 17:49
Religia WON na śmietnik historii!
asd2019.07.27 22:51
Dlaczego? Dlatego że cały czas nam przypomina o Nie zabijaj. Nie kradnij. Nie pożądaj? itp? Ludzie nie zmienili się na lepszych od czasów starożytnych. Raczej stali sie bardziej wyszukani w tym jak ukryć swoje zbrodnie. Prawda zawsze budzi sprzeciw bo ludzie nie są gotowi usłyszeć prawdy o sobie. Wolą miłe kłamstwa że wszystko jest ok.
katolik2019.07.27 17:33
Dlaczego w profanacji słowa i orgii kłamstwa?-dlatego właśnie że grzechu nie nazywa się grzechem,. o wszystkich zachowaniach homoniewiadomo próbuje się powiedzieć,że oni tak mają przez naturę ,psychę.A to nic innego jak działanie szatana i grzech.Czy ksiądz o opcji masońskiej(bo ten prawdziwy CHRYSTUSOWY to nazwie grzech grzechem) powie takiemu homoniewiadomo żeby poszedł do sakramentu spowiedzi,stanął w prawdzie przed Bogiem, bo tylko ON możę go uleczyć,NIE on woli takim ludziom mówić,że trzeba szerzyć miłość także tą homoniewiadomo,przyzwyczaić się do grzechu,demoralizujących zachowań.Jeżeli ksiądz nie widzi w życiu grzesznika grzechu,to niestety szatan mu na to nie pozwala,poddaje się tłumaczeniu miłości masońskim biskupom.Będzie kara Boża jak dla Sodomy.Ta chora sytuacja wygląda obrazowo tak ,jakby pacjent,który jest chory i przychodzi do doktora i doktor widzi jego chorobę,ale pacjent w sumie nie chce poddać się leczeniu,więc doktor mówi dobrze potwierdzam,że jest pan zdrowy,mimo,że jest śmiertelnie chory.
edi2019.07.28 16:21
BREDNIE I KŁAMSTWA O ORIENTACJACH - znałem homoseksualistę który stał się homo bo go systematycznie gwałcił drugi, trzeci itd, homo - potem się zestarzał nikt go już nie chciał i musiał płacić chłopakom żeby mu dobrze zrobili - PIĘKNA PRZYSZŁOŚĆ - TOTALNA TRAGEDIA ZNIEWOLONEGO CZŁOWIEKA - NIE MIAŁ ŻADNEJ ORIENTACJI A ZNIEWOLIŁ SIĘ I ZOSTAŁ HOMO, BO ZOSTAŁ WCIĄGNIĘTY W TAKĄ JUŻ ZNIEWOLONĄ SPOŁECZNOŚĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!
Atheisten sind Dummköpfe - A. Einstein2019.07.27 17:27
- "Słowo bóg jest dla mnie niczym innym,...' - Ulubiony cytat ateistow, ale tylko jeden z prywatnego listu. W niczym nie odzwierciedla "co poeta mial na mysli". Ale tak wami ateistami juz jest, powtarzanie w kolko tego samego z nadzieja o inny rezultat. Tak wlasnie Einstein zdefiniowal obled.
Einstein2019.07.27 17:39
Poproszę więc o interpretację tego całego akapitu z listy Einsteina, który wyraża doskonale jego poglądy: Słowo bóg jest dla mnie niczym innym, jak tylko słowem i wytworem ludzkich słabości, Biblia zaś to zbiór znakomitych, ale raczej prymitywnych legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić. Dla mnie żydowska religia jest, podobnie jak wszystkie inne religie, wcieleniem prymitywnych i dziecięcych przesądów.
Atheisten sind Dummköpfe - A. Einstein2019.07.27 17:54
Uzurpatorze, Popatrz na caloksztalt pracy tego geniusza, na jego inne wypowiedzi zeby zrozumiec, ze Einstein poswiecil cale swoje naukowe zycie na znalezienie tzw. theory of everything, czyli wejsc w "glowe Boga" jak to okreslil. I spostrzenie, jak juz uzurpatorze cos kopiujesz to nie poprawiaj autora. Einstein w oryginale uzywa slowa "Gott" - Bog. Z duzej litery. Zachecam do przeczytania chocby jednej z biografii poswieconej Einsteinowi.
Nie ma boga2019.07.27 18:04
Ale fajne urojenia, nie podając ani cytatów, ani tytułów prac. hahahahaha
anonim2019.07.27 18:12
Zachecam do przeczytania chocby jednej z biografii poswieconej Einsteinowi.
Cogito ergo sum2019.07.27 18:11
Więc katolu podważasz cytat z Einsteina, żeby przepchać swoje zakłamane urojenia i nie przyznać się przed samym sobą, że współcześni naukowcy nie wierzą w żadne czary, bożki, wróżki.
Atheisten sind Dummköpfe - A. Einstein2019.07.27 18:25
Sztuka czytania nie jest automatyczna ze zrozumieniem czytanego tekstu. Rzeczywiscie sa tacy naukowcy, niewierzacy, ale robia to w sposob inteligentny. tzn. szanuja wierzacych. Takich przynajmniej ja znam. Nie od rzeczy Einstein o tej reszcie ateistow wyrazil sie, ze sa durniami. Naucz sie kultury maly czlowieczku jezeli chcesz byc wsluchanym. Jestes wszystkim tylko nie "cogito".
Nie ma boga2019.07.27 18:33
A ty dalej nie podajesz ani jednego linku, konkretu, tylko twój kwik i kwik. Przykro mi, jesteś nudny. A nauka gdzieś ma ludzkie urojenia. Jak jeden z naukowców pięknie powiedział, to w nauce jest znacznie lepsze niż w religii, to to, że nauka nie wymaga ślepej wiary, i działa nie ważne czy ktoś wierzy w nią czy nie.
Albert2019.07.27 18:43
On nie poda żadnych konkretów, bo nawet ten jego rzekomy cytat Einsteina o ateistach jest zwyczajnym kłamstwem. To tylko urojenia kolejnego ultrakatolickiego ćwoka o IQ mniejszym od BMI i nie należy ich brać na poważnie.
Atheisten sind Dummköpfe - A. Einstein2019.07.27 19:09
maly czlowieczku, wiedza to nie linki, ale lata nieustannej nauki aktualnie to jestem czlowiekiem nauki piszac nieskromnie i nie o tytuly chodzi, ale to czym sie zajmuje i gdzie przyznaje, ze mam sadystyczna przyjemnosc usadzac takich jak ty Mowiac twoim jezykiem, Albert, blogi przysporza ci tylko hemoroidy i powiekszona prostate.
Albert2019.07.28 11:42
"mam sadystyczna przyjemnosc usadzac takich jak ty" Raczej masochistyczną przyjemność w byciu usadzanym przez wszystkich dookoła.
Albert2019.07.27 18:31
Ponieważ najwyraźniej nie masz zielonego pojęcia o języku niemieckim, to ci tylko podpowiem, że KAŻDY rzeczownik w tym języku rozpoczyna się dużą literą. Właśnie - "dużą literą", a nie "z dużej litery". Takie rusycyzmy zdradzają na kilometr ruskich trolli, które nawet po polsku poprawnie pisać nie potrafią. Krótko mówiąc, w języku niemieckim zarówno bóg, jak i Bóg zapisujemy "Gott". Tutaj nie ma rozróżnienia. A jak już chcesz o poglądach Einsteina podyskutować, to najpierw powinieneś zaznajomić się z pracami Einsteina. Wszystkimi, a nie tylko wyrwanymi z kontekstu cytatami znajdowanych na ultrakatolickich stronkach i w podobnych im religijnych szmatławcach. Bo na razie nie jesteś partnerem do jakiejkolwiek poważnej rozmowy.
Atheisten sind Dummköpfe - A. Einstein2019.07.27 18:59
Nun, Ihnen steht es frei, mich immer korrigiert. Die Frage ist, ob du es schaffst. - ".. to najpierw powinieneś zaznajomić się z pracami Einsteina." - Ja, ich habe gelesen. Und was ist mit dir, Albert? Gott - ist ein Eigenname
Albert2019.07.28 11:49
"Ja, ich habe gelesen." Ta, na pewno. Chyba usłyszałeś jedynie w Radiu Maryja. Jakbyś rzeczywiście przeczytał cokolwiek o Einsteinie lub jego artykuły, listy itp. tobyś nie sadził takich farmazonów. Ale katolicy tak mają - podnoszą histeryczny wrzask, mimo że nie mają niczego do powiedzenia na dany temat. "Gott - ist ein Eigenname " Kolejna bzdura zdradzająca brak znajomości języka niemieckiego na poziomie choćby szkoły podstawowej. Das Gott w niemieckim nie jest żadną nazwą własną, a standardowym rzeczownikiem - odpowiednikiem "bóg" w języku polskim. Zarówno nasz polski "bóg", jak i "Bóg" w niemieckim zapisywany jest jako "Gott". I choćbyś nie wiem jak się wykręcał, to nie udowodnisz, że białe jest czarne. Przykro mi katolicki ćwoku - kolejna kompromitacja zaliczona. Lubisz się ośmieszać publicznie, nieprawdaż? Uwielbiasz to... albo po prostu nie rozumiesz, że się kompromitujesz, bo jesteś na to zwyczajnie za bardzo ograniczony.
edi2019.07.27 17:07
Głupi to naród w którym rozwija się przemysł religijny a nie Nauka...
andrzejhahn32019.07.27 18:58
Masz coś przeciwko Żydom?
Einstein2019.07.27 17:03
EINSTEIN DOBRZE TO PODSUMOWAŁ: Słowo bóg jest dla mnie niczym innym, jak tylko słowem i wytworem ludzkich słabości, Biblia zaś to zbiór znakomitych, ale raczej prymitywnych legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić. Dla mnie żydowska religia jest, podobnie jak wszystkie inne religie, wcieleniem prymitywnych i dziecięcych przesądów.
skoki2019.07.28 4:58
Nauka to przysłowiowy gwoźdź do trumny sekty katolickiej.
hahaha2019.07.28 13:15
Odezwał się ten co musi naukę przyjmować na wiarę bo jest za tępy na jej zrozumienie.
hahaha2019.07.28 13:12
A dupę sobie umiesz podetrzeć?
anonim2019.07.28 16:31
Pan Bóg dał Ci rozum i wolną wolę, rozum- abyś mógł Go poznać, a wolną wolę- abyś Go mógł wybrać. brakuję Ci tylko dobrej WOLI- tą potrafisz w sobie wzbudzić SAM- w wyniku wolnej woli, którą Cię Bóg obdarzył.