Wiadomości
Premier Ewa Kopacz zapowiedziała w czasie zeszłotygodniowej konferencji prasowej dopłaty do minimalnego wynagrodzenia osób pracujących na etat. Choć zapowiedź jest nieprecyzyjna i nie znamy projektu legislacyjnego, który miałby wprowadzić takie rozwiązanie, wydaje się, że nowy rządowy pomysł jest wariacją na temat koncepcji negatywnego podatku dochodowego. „Promowany przez amerykańskich liberałów z Miltonem Friedmanem na czele pomysł podatku negatywnego jest warty rozważenia, ale w formie zaproponowanej przez Panią Premier wydaje się raczej wypaczeniem, a nie realizację tej koncepcji. To fundamentalna reforma, która wymaga szczegółowych wyliczeń, a nie nieprecyzyjnych wzmianek na konferencjach prasowych” – ostrzega Marek Steinhoff-Traczewski, prawnik z Klubu Jagiellońskiego. "Jeśli nawet pracodawca podpisze umowę o pracę - ale nie mówię o umowie zlecenie czy umowie o dzieło - na najniższych warunkach, będzie płacił minimum temu, którego zatrudnia, a ten, który szuka pracy, znajdzie teg