Wiadomości
Taka nutka osobista. Może nawet bardzo osobista. Wdałem się otóż w dyskusję polityczną na facebooku. Z człowiekiem, jak sądziłem, na poziomie. Człowiekiem, jak mi się wydawało, kulturalnym. Na pewno z człowiekiem będącym częścią elity. Od pewnego czasu jednak coraz bardziej politycznie zapiekłym. Widząc to jego zacietrzewienie kilka razy wdałem się w spór o to, co wypada, a co nie przystoi. Ostatnio o to, czy wolno szczuć na Prezydenta RP (obojętne czy obecnego, czy byłego). O to, czy wypada pisać o Prezydencie bez szacunku. O to, czy obowiązują nas reguły. Zawsze, a nie tylko, gdy kogoś lubimy. Czy buczenie (obojętne czy na Powązkach czy w w Sejmie) przystoi czy nie. Dodam, że identyczne dyskusje toczyłem z ludźmi z drugiej strony sporu politycznego.