Terlikowska: Jak „Playboy” robi z facetów kretynów
Nie, nie oczekuję intelektualnej głębi po magazynie dla panów, nawet takim wydawanym na błyszczącym papierze i określającym siebie mianem pisma z górnej półki. Subtelna erotyka wszak jest dla wysublimowanych koneserów kobiecego piękna, co nie zawsze idzie w parze z inteligencją i moralnością. Redaktorzy owego „ekskluzywnego” magazynu potraktowali swoich czytelników niczym ostatnie ciapy, które nawet żony zdradzić nie potrafią. Swoją drogą w ogóle obrzydliwe moralnie jest nawoływanie do samej zdrady, a namawianie do jej tuszowania i okłamywania żony, to już dno kompletne.