Wiadomości
Kluczowe pytanie „co dalej?” bez jasnej odpowiedzi z pewnością mówi wiele o niepewności/ryzyku i strachu, jakie wnoszą do naszego życia globalne rynki finansowe. Chciałoby się zakrzyknąć: „Co tam Chiny! Przecież leżą daleko. Co to nas właściwie obchodzi?!” Otóż, od przykrych skutków perturbacji w gospodarce Chin dzieli Polskę tylko jedna granica – ta z Niemcami, gdyż wkład niemieckiego eksportu do PKB naszego zachodniego sąsiada to, bagatela, 70 proc. „Hitem” eksportowym Niemiec do Chin, podobnie jak do innych krajów pozostają od lat samochody, na które popyt w Państwie Środka dziś spada z powodu spowolnienia gospodarczego i osłabienia lokalnej waluty - juana. I tak, samochody stanowiły aż 30 proc. wartości całego eksportu Niemiec do Chin, który wyniósł ogółem 75 miliardów euro w 2014 roku.