Matka Kurka: To już koniec! Michnik dodaje gratis do własnej klepsydry
Właściwie samo zdjęcie mówi wszystko i Mickiewiczowi trudno byłoby dopisać do tego widoku atrakcyjną treść. Zostawiam zatem opis, by zająć się skojarzeniami. Same stare dowcipy przychodzą mi do głowy, które w kontekście akcji Wyborczej wydają się naprawdę całkiem niezłe. Na przykład taki żart. Przyjeżdża mrówka na stację benzynową i pyta. – Kierowniku ile kosztuje kropla benzyny? – Kropla? Co ty mrówka dziadujesz, kropla to nic nie kosztuje! – W takim razie proszę mi nakapać cały bak! Mniej więcej w takim tonie Internet obśmiał wysiłki Michnika i ciężko się dziwić, bo materiał jest wyjątkowo inspirujący. Chyba nigdy w życiu nie kupiłem Wyborczej dlatego nie wiem, jakie pieniądze na tę chybioną inwestycję należałoby przeznaczyć, ale tak sobie myślę, że być może, w którymś miejscu kawa z makulaturą się bilansuje. Jakieś 3 złoty trzeba wydać na taką zwykłą kawę ze stacji benzynowej i jeśli GW nie kosztuje więcej, to co bardziej spragnieni mogą sobie wyregulować ciśnienie krwi niewielkim k