Dawid Wildstein dla Fronda.pl: Radziłbym GW, by walkę z antysemityzmem zaczęła od siebie - zdjęcie
11.07.16, 19:39

Dawid Wildstein dla Fronda.pl: Radziłbym GW, by walkę z antysemityzmem zaczęła od siebie

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Jeszcze zanim rozpoczął się szczyt NATO w Warszawie doszło do awantury o „wystawę smoleńską”, w trakcie jego trwania media podnosiły kwestię wystawy poświęconej historii Sojuszu, a drugiego dnia i tuż po nim rozgorzała awantura o to, czy prezydent Obama „rozjechał polską demokrację” czy „nie widzi, by była zagrożona”, czy też jeszcze coś innego. Niemniej, opozycja bardzo się cieszy, że prezydent USA ten temat poruszył, jednak czy nie za bardzo? Jaki cel mogło mieć poruszanie przez pewne media, a za nimi opozycję, wyżej wymienionych tematów?

Dawid Wildstein, publicysta: Mogę powiedzieć, że pod pewnymi względami nawet jestem w stanie zrozumieć opozycję. Opozycja zwykle każdą możliwą sytuację stara się przedstawić na niekorzyść rządu. Jednak na przykład Kukiz'15 na czas szczytu NATO postanowiła zawiesić swoje problemy. Istnieje bowiem coś, co do czego wszystkie grupy polityczne powinny się zgadzać, czyli bezpieczeństwo kraju. To rzecz bezcenna. Być może pod względem liczbowym wojska NATO nie są duże, jednak Sojusz tak naprawdę po raz pierwszy od 1997 roku dokonał realnego przeformułowania naszego stosunku do Rosji. Jest to bardzo ważna zmiana i wielki sukces Polski, a fakt, że część opozycji robi wszystko, by go przygasić, jest bardzo ponury. Przynajmniej w kwestii bezpieczeństwa powinniśmy osiągnąć konsensus. Natomiast ci ludzie marzą, by ten szczyt został zignorowany, negatywnie oceniony, byle tylko udowodnić, że ten rząd jest zły. Są w stanie zanegować polskie bezpieczeństwo tylko po to, by zwiększyć poparcie, co jest już patologiczną sytuacją. Jeśli chodzi o słowa prezydenta Obamy, to ambasada USA wypowiedziała się, łagodząc nieco tę wypowiedź i jest to koniec tej dyskusji, niejako margines tego szczytu. Jeśli chodzi o wystawę smoleńską, bardzo ładnie odpowiedział na pytanie zadane zresztą z pretensją przez jednego z dziennikarzy: jest to polska sprawa, wielka tragedia narodowa Polski i jest w stanie zrozumieć i uszanować. Czyli Sekretarz Generalny NATO musi części Polaków przypominać, że jest coś takiego jak polskie sprawy, do których nie mieszają się podmioty z zagranicy, a przede wszystkim, że była to ogromna tragedia. Widziałbym pewien błąd rządu w wystawie historycznej. Oczywiście, zarówno Wyborcza jak i NaTemat podały nieprawdziwe informacje, że na wystawie pominięto Aleksandra Kwaśniewskiego czy Bronisława Geremka, jednak dobór zdjęć był w moim odczuciu rzeczywiście zupełnie niepoważny, należało pokazać tych ludzi i moment podpisywania deklaracji. 

Niedawno „Gazeta Wyborcza” opublikowała też artykuł, którego autor dowodził, że minister obrony narodowej jest antysemitą. Czy to kontynuacja ataku, którego apogeum mogliśmy obserwować tydzień temu w Sejmie?

Był to podwójny atak mający na celu tylko jedno: osłabienie pozycji Macierewicza w momencie najbardziej strategicznym. „Gazeta Wyborcza” mogła z tydzień poczekać z tym tekstem, który w moim odczuciu był wyjątkowo kretyński. Artykuł ten ukazał się w momencie, gdy jeszcze niektóre delegacje z NATO były w Polsce i wszyscy żyli szczytem NATO, a wiadomo jak hasło „antysemityzm” działa na zachodnią opinię publiczną. Było to więc wyjątkowo parszywe zagranie. Jeśli natomiast chodzi o „Gazetę Wyborczą” tropiącą antysemityzm, to radziłbym jej zacząć od siebie. Patrząc na ostatnią akcję z memami kpiącymi z obchodów rocznicy Pogromu Kieleckiego, naprawdę radziłbym Czerskiej walkę z antysemityzmem zacząć od siebie, zamiast produkować kuriozalne zarzuty w stosunku do Macierewicza.

 Wróćmy jeszcze do prezydenta Obamy. W tle sukcesu Polski wciąż przewija się sztucznie nakręcana awantura wokół Trybunału. Dlaczego opozycja tak bardzo czekała na te słowa prezydenta USA, który, jak się wydaje, przyjechał do Polski nie co w innym celu, niż by „naprawiać” demokrację.

Uważam, że interpretacja wypowiedzi prezydenta Obamy przez opozycję jest dalece niesłuszna. Z drugiej strony każda opozycja wykorzysta każdy pretekst do uderzenia w rząd, jednak próby „przykrycia” nie tylko ogromnego sukcesu naszego kraju, ale przede wszystkim wydarzenia, na którym zapadły ustalenia fundamentalne dla bezpieczeństwa Polski, bezpieczeństwa wszystkich Polaków, niezależnie od poglądów politycznych, usiłuje się przykryć czymś takim, świadczą o tym, że stopień infantylizmu części opozycji wręcz zagraża państwu.