Randka po katolicku to nie "randka w ciemno"
Czas wakacji sprzyja miłości. Tak już jest. Ale jest to też czas zagrożenia - tak i duchowego i cielesnego. Samotni katolicy, podobnie jak samotni ateiści czy agnostycy szukają swojej drugiej połówki. Ale jak randkować, czy mówiąc po ulicznemu podrywać zgodnie z nauką Kościoła katolickiego?? To sztuka, bo sztuką nie jest przespanie się pospiesznie z kimś nieznanym na plaży - to postawa zwierzęca, nie ludzka!