Wiadomości
Nie ma jednej definicji męskości – przekonują zwolennicy gender. Męskość więc, ich zdaniem, może przejawiać się na równi w zabawie samochodami i ganianiu po podwórku z pistoletami, jak też w przebieraniu się w różowe tiulowe sukieneczki i tuleniu lalek. „Mam trzech synów, jednego z nich nazywamy 'różowym chłopcem', bo w ogóle nie przejmuje się tym, co powinni robić chłopcy, a co dziewczynki” – mówi Kirsten McGoey, fotografka z Kanady, autorka projektu „A boy can too”,czyli chłopiec także może. Może robić to, co do tej pory było z racji stereotypów płciowych zarezerwowane dla dziewczynek. I to syn ów natchnął ją do tego, by pokazać, że nic nie stoi na przeszkodzie, by chłopcy robili to samo co dziewczynki.