Matka Kurka: Smoleńsk jest do "wygrania"
Po sześciu latach farsy i ewidentnego sabotażu śledztwa pojawiły się dwie pierwsze fundamentalne dla sprawy decyzje. Jak dalece poprzednia władza nie była zainteresowana prowadzaniem, przynajmniej przyzwoitych czynności śledczych, świadczy fakt, jakie czynności podejmuje obecna władza. Nie ma w katastrofach lotniczych bardziej podstawowego badania, niż skrupulatna analiza zapisu czarnych skrzynek. Nie ma też bardziej ludzkiego obowiązku, niż pełna szacunku sekcja i identyfikacja zwłok ofiar katastrofy. Obie te czynności w wykonaniu rządu Tuska, ówczesnej prokuratury i „komisji lotniczych” da się określić tylko jednym mianem – profanacja. Czy nikt, nigdy nie przeprowadził tak skandalicznego śledztwa? Przeprowadził i to niejedno, może nie aż tak fałszywe, ale ustawionych raportów nie brakuje. Namiętnie oglądam „Katastrofy w przestworzach” i to w ramach tego dokumentalnego serialu, National Geografic nakręciła nieprawdopodobnego gniota z katastrofą Tu 154M. Widziałem kilkadziesiąt odcinkó