,,Diablica ze Stalowej'' poderżnęła gardło koleżance. Spaliła mieszkanie, spłonęły dzieci ofiary
Zbrodnia, jakiej dokonała Magdalena M., poruszyła nawet najzimniejsze serca. Na ul. Stalowej, okrytej niechlubną sławą, Magdalena M. poderżnęła gardło swojej koleżance, potem podpaliła w dwóch miejscach mieszkanie. Zamknęła drzwi i uciekła, choć wiedziała, że w mieszkaniu śpi dwoje dzieci zamordowanej: ośmioletnia Oliwia i roczny Norbert. Bezwzględna morderczyni już dziś stanie przed sądem. Jest oskarżona o potrójne morderstwo.