Sakiewicz na demonstracji: KOD to ta sama szumowina co UB czy PZPR
Podczas dzisiejszej demonstracji Klubów „Gazety Polskiej” przemawiał między innymi redaktor Naczelny, Tomasz Sakiewicz.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Podczas dzisiejszej demonstracji Klubów „Gazety Polskiej” przemawiał między innymi redaktor Naczelny, Tomasz Sakiewicz.
Mężczyzna, symulujący nieżywego lub nieprzytomnego w czasie antyrządowych protestów, którego oszustwo wychwyciły kamery to - jak podaje TVP Info - filmoznawca, Wojciech Diduszko, prawdopodobnie mąż dziennikarki Agaty Diduszko-Zyglewskiej.
Przed Pałacem Prezydenckim na manifestacji, która chce wesprzeć rząd, pojawił się m.in. marszałek Joachim Brudziński. Według informacji Wirtualnej Polski, była ona liczniejsza, niż ta zorganizowana przez KOD.
Niepokojące informacje przekazuje TVP Info. Według stacji w dużej części kraju jest problem z odbiorem sygnału Telewizji Polskiej. Czy to na pewno zwykły przypadek i zbieg okoliczności?
Od ponad godziny trwa pod Pałacem Prezydenckim demonstracja Klubów „Gazety Polskiej, która wyraża poparcie dla rządu. Na jej początku przemawiał wicepremier Piotr Gliński.
Byliśmy świadkami ostatniego pierdnięcia esbecji, a nie strzałów z Aurory!
Jeżeli ktoś jeszcze miał jakiekolwiek wątpliwości co do charakteru manifestacji, jak i tego, że 'zabity' w manifestacji, który położył się na ulicy by udawać ofiarę, nie będzie wykorzystany przez Platformę... musi zrewidować swoje poglądy. Oto najnowszy spot PO, na którym wykorzystano właśnie owego młodego mężczyznę, który kładł się wczoraj na ulicy:
Jak podaje portal wpoltyce.pl, z informacji, które docierają z różnych źródeł, wyłania się coraz bardziej przerażający obraz, który może doprowadzić do dalszej destabilizacji państwa, a poprzez działania przemocowe zanegować wyniki wyborów z zeszłego roku.
Z Telewizją Republika rozmawiał dr Jerzy Targalaski, który odniósł się do wydarzeń, które mają miejsce w Sejmie i wokół niego. Według niego na upadku rządu PiS zależy zarówno Niemcom, jak i Rosji.
Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Chciałabym zapytać Pana o to, co pojawia się w mediach na temat wyborów w USA -elektorzy, którzy zbiorą się 19. grudnia, mogą spowodować, że Donald Trump nie zostanie prezydentem. Wydaje się to mało realne, ale pojawił się taki projekt - grupa artystów w spocie TV zaapelowała, żeby kolegium elektorów nie głosowało na Donalda Trumpa. Czy może tak się stać, że elektorzy się ,,rozmyślą''?
Była zmuszana do seksu z cudzoziemcami i zażywania narkotyków, a nawet zgwałcona przez lesbijkę – to historia Sary Fernandy Giromin, brazylijskiej ikony feminizmu.
Tak to właśnie spontaniczna akcja KOD i opozycji. Piotr Liroy marzec w sieci zamieścił film, na którym mówi wprost, że ktoś piątkowe protesty zaplanował. Dowodem na to jest fakt, że dzień przed nimi do Sejmu zamówiono 1000 kanapek.
Blokada mównicy i głosowanie w Sali kolumnowej pokazały, jak bardzo niedojrzałe i nieodpowiedzialne są nasze elity polityczne. Z obu stron barykady.
Przez dziesięciolecia lansowana była teza, że 5 lutego 1946 r. w Parczewie odbył się pogrom antyżydowski. Z akcji przeprowadzonej przez oddział WiN Leona Taraszkiewicza „ps. „Jastrząb” propaganda komunistyczna zrobiła wręcz wzorcowy przykład na antysemityzm oddziałów niepodległościowego podziemia. Temat kilkanaście lat badał dr Mariusz Bechta. –To nie był pogrom antyżydowski, ale akcja mająca na celu obronę ludności polskiej przed komunistycznym aparatem przemocy – stwierdził historyk podczas spotkania, które odbyło się 17. października w ramach wieczorów patriotycznych w parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. – W akcji zginęło czterech komunistycznych “utrwalaczy władzy ludowej”. To, że trzech z nich było Żydami, nie było żadnym pogromem, lecz wynikiem zaangażowania parczewskich przedstawicieli tej nacji w sowietyzację Polski – dodaje dr hab Dariusz Magier.
Witold Jurasz na swoim facebooku zamieścił wpis, w którym, jak pisze, sam wziąłby udział w manifestacjach, gdyby były to manifestacje dziennikarzy. Niestety, są to manifestacje KODu i opozycji: