Uwaga
- Nie miejmy wątpliwości. Chiny przygotowują się do podbicia wyspiarskiego Tajwanu właśnie w ten sposób – poprzez śmiały atak z zaskoczenia i odwieczną, brutalną siłę militarną. Ale KPCh nie tak zamierza przejąć resztę świata. To by się nigdy nie udało i władcy Chin dobrze o tym wiedzą. To oczywiste, że rozległa kampania wojskowa, bez względu na to, jak ostrożnie i po cichu ułożono by intrygę, zostałaby niewątpliwie zdemaskowana. A to z kolei dałoby armiom na całym świecie dość czasu, aby się zjednoczyć do kontrataku i oporu. Nieistotne, jak szybko uderzyłaby Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza, Stany Zjednoczone i ich sojusznicy mogliby się połączyć, walczyć i wygrać - czytamy w książce Iana Eastona pt. "Decydujące starcie. Tajniki globalnej strategii Chin".