Bruksela już się nie boi ,,populistów''?
Pierwszy stały przewodniczący Komisji Europejskiej (w latach 2009-2014) w rozmowie z ,,Rzeczpospolitą'' mówi o potężnym problemie Unii ze Stanami Zjednoczonymi. Jak twierdzi, ,,pojęcie Zachodu przestało istnieć''. Z drugiej strony Van Rompuy bagatelizuje francuski Frond Narodowy czy włoski Ruch Pięciu Gwiazd, uznając, że nie są to wcale siły antyunijne. A Polskę i Węgry z jednej strony docenia za przywiązanie do wspólnych działań UE, z drugiej - krytykuje za rzekome łamanie wartości.