Polityka
Pierwsze sondaże po wymianie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Rafała Trzaskowskiego wydawały się być bardzo obiecujące. I czarujący kobiety, i znający języki Trzaskowski – choć niekoniecznie potrafiący w każdym z nich coś mądrego powiedzieć. Nawet powołanie się na wpływy w półtajnej grupie Bilderberg nie zachwyciło Polaków. Okazało się bowiem, że Trzaskowski ma sporo za uszami – był współautorem pierwszej antypolskiej rezolucji w PE, nawalił przy awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie, działał wbrew konstytucji i poza swoimi uprawnieniami wprowadzając kartę LGBT oraz seksedukację w Warszawie. A do tego wszystkiego doszła jeszcze deklaracja wstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej. No i ogromna buta i arogancja, których Polacy zwyczajnie nie lubią.