„Wolę Sorosa niż Orbana”. Trzaskowski dał się wyprowadzić z równowagi
„Ja wolę Sorosa niż Orbana. I to panu jasno powiem” – powiedział Rafał Trzaskowski, którego Karol Nawrocki zapytał o zagraniczne finansowanie kampanii.
Kategoria
Podkategoria: Polityka
„Ja wolę Sorosa niż Orbana. I to panu jasno powiem” – powiedział Rafał Trzaskowski, którego Karol Nawrocki zapytał o zagraniczne finansowanie kampanii.
„Na moje inicjatywy w tym temacie, ze względu na mój światopogląd, państwo nie możecie liczyć” – oświadczył Karol Nawrocki, pytany w czasie debaty o metodę in vitro.
„Nie wykluczam tego, że do 1 czerwca Zorro pojawi się jeszcze w jakimś miejscu w Polsce. Chciałbym zaapelować do Państwa. Proszę pamiętać: byle nie Trzaskowski!” – powiedział mężczyzna, który w przebraniu Zorro wywiesił wczoraj baner w czasie wiecu Rafała Trzaskowskiego.
Wybory prezydenckie to być albo nie być dla koalicji Donalda Tuska? Marszałek senior Marek Sawicki z PSL przyznaje, że wygrana Karola Nawrockiego może oznaczać głęboką przebudowę sceny politycznej, w tym możliwą konieczność przeprowadzenia wcześniejszych wyborów parlamentarnych.
Rzekomy udział w „ustawce” kibiców stał się dla obozu rządzącego i sympatyzujących z nim mediów kolejnym pretekstem do atakowania obywatelskiego kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego. Platforma Obywatelska sięgnęła jednak po miecz obosieczny. Szybko przypomniano, jak udziałem w kibicowskich awanturach chwalił się w przeszłości premier Donald Tusk.
„Nasze zwycięstwo jest realne, ale tyko od naszej determinacji zależy, czy stanie się rzeczywistością. Dziś historia daje nam szansę, ale nie podaruje nam zwycięstwa - musimy o nie walczyć” – napisał Jarosław Kaczyński, apelując do sympatyków Prawa i Sprawiedliwości o mobilizację przed II turą wyborów prezydenckich.
Kolejne sondaże potwierdzają, że Karol Nawrocki ma większe od swojego kontrkandydata szanse na objęcie najważniejszego urzędu w państwie.
Adrian Zandberg, lider Partii Razem, odpowiedział na zaproszenie Rafała Trzaskowskiego do rozmów przed drugą turą wyborów prezydenckich, stawiając konkretne warunki. W piątkowym programie "Graffiti" na antenie Polsat News, Zandberg zaproponował zwołanie dodatkowego posiedzenia Sejmu w celu podjęcia działań legislacyjnych w dwóch kluczowych obszarach: ochronie zdrowia i polityce mieszkaniowej.
Zbliżająca się druga tura wyborów prezydenckich w Polsce, zaplanowana na 1 czerwca 2025 roku, zapowiada się jako niezwykle wyrównana. Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez UCE Research dla Onetu, kluczową rolę w ostatecznym rozstrzygnięciu mogą odegrać wyborcy, którzy w pierwszej turze poparli kandydatów spoza głównego nurtu politycznego.
"Byle nie Trzaskowski" – transparent o takiej właśnie treści wywiesił w Tarnowie mężczyzna przebrany za Zorro. To wymowny i symboliczny protest przeciwko tyranii wprowadzanej przez obecny rząd Donalda Tuska, którego zastępcą w Platformie Obywatelskiej jest właśnie Rafał Trzaskowski.
Wypowiedź posła Koalicji Obywatelskiej Przemysława Witka w programie „Debata Gozdyry” wywołała falę kontrowersji i oburzenia. Zapytany o możliwość podpisania przez Rafała Trzaskowskiego postulatów przedstawionych przez Sławomira Mentzena, Witek odpowiedział: „Cóż szkodzi obiecać”, co spotkało się z natychmiastową krytyką zarówno ze strony mediów, jak i polityków różnych ugrupowań.
Premier Polski, Donald Tusk, odniósł się do informacji opublikowanych przez "The Wall Street Journal", według których prezydent USA Donald Trump miał podczas rozmowy z europejskimi przywódcami stwierdzić, że Władimir Putin uważa, iż wygrywa wojnę w Ukrainie i dlatego nie jest zainteresowany negocjacjami pokojowymi.
W przestrzeni publicznej pojawiła się zapowiedź skandalicznej kampanii billboardowej, której celem jest skrytykowanie Karola Nawrockiego oraz innych prominentnych postaci prawicy. Inicjatorem akcji jest Marcin Mycielski, znany z wcześniejszej działalności związanej z profilem "Sok z Buraka".
W dzisiejszej rozmowie ze Sławomirem Mentzenem, obywatelski kandydat na prezydenta Karol Nawrocki przyznał, że ma pozwolenie na broń. Wyjaśnił, iż przeszedł wymaganą procedurę po tym, jak zaczął otrzymywać groźby śmierci w związku z wydaniem za nim listu gończego przez władze Rosji.
„Dyskusja o wejściu Ukrainy do NATO jest dzisiaj zupełnie bezprzedmiotowa” – stwierdził obywatelski kandydat na prezydenta Karol Nawrocki.