Kategoria

Pamiętamy

Podkategoria: Pamiętamy

Po bitwie – polscy żołnierze ze sztandarami zdobytymi na bolszewikach. NN, Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie via: Wikipedia (domena publiczna)

Pamiętamy

Bohaterowie Bitwy Warszawskiej 1920 r. - Ks. Ignacy Skorupka - kapelan spod Ossowa

Jego patriotyczny czyn i męczeński zgon stały się punktem zwrotnym w rozwoju wypadków. Od tej ofiary rozpoczęło się niesłychane pod względem szybkości i rozmiarów zwycięstwo. 6 sierpnia 1920 roku, jako jeden z wielu stołecznych kapłanów ks. Ignacy Skorupka stanął do walki na hasło rzucone przez Radę Narodową Obrony Państwa: “Ojczyzna w niebezpieczeństwie”, i na wezwanie Zarządu Koła XX Prefektów Archidiecezji Warszawskiej, zebranych tego dnia w Domu Księży przy ul. Miodowej 13, “kiedy to prefekci i wikariusze Warszawy w liczbie 53 osób po wysłuchaniu odezwy Kurii Metropolitalnej, wzywającej do służby Ojczyźnie, zdecydowali stanąć jak jeden mąż do solidarnej pracy wojskowej jako żołnierze-kapłani-ochotnicy”. Opieką duszpasterską objęte zostały wszystkie placówki, w których żołnierze gotujący się do boju, walczący lub ranni, mogli potrzebować pomocy kapłana.

Fot. screenshot - YouTube (IPNtvPL)

Pamiętamy

Przeszedł piekło rzezi Woli. ,,Wybaczam, ale nie zapominam’’

Dziś mija 78. rocznica rozpoczęcia największej jednostkowej masakry ludności cywilnej w Europie w czasie II wojny światowej, która zapisała się w historii jako „rzeź Woli”. Eksterminację ludności przeprowadzoną przez Niemców przeżyło niewielu. Wśród nich zmarły w kwietniu ub. roku ks. Stanisław Kicman, który miał wówczas 7 lat. Do końca życia towarzyszyły mu dramatyczne obrazy z tamtych dni, zwłaszcza widok zrzuconego z okna młodszego kolegi. Duchowny podkreślał, że wybaczył swoim oprawcom, ale nigdy nie wolno zapomnieć o zbrodni, której dokonali.

Fot. Cezary Piwowarski  via: Wikipedia CC BY-SA 4.0

Pamiętamy

„Mamo, ja leżę drugi od brzegu”. Po śmierci Baczyński przyśnił się teściowej

Dowódcy chcieli, aby był oficerem prasowym. Wiedziano, że po wojnie Polska będzie potrzebować intelektualistów, dlatego chciano uchronić Krzysztofa Baczyńskiego przed śmiercią. Niestety, to się nie udało. 4 sierpnia 1944 roku wybitny poeta i bohaterski żołnierz „Parasola” zginął przy Pałacu Blanka. Po wojnie przyśnił się teściowej, której wskazał miejsce swojego pochówki. Matka Baczyńskiego nie mogła zrozumieć, dlaczego nie przyszedł do niej. Wcześniej była skonfliktowana z żoną syna.

Władysława Siemaszków, Ludobójstwo, page 1294, from Henryk Słowiński collection - http://www.starwon.com.au/~korey/Wolyn%2043.htm

Pamiętamy

Piekło na ziemi. Lipiec 1943 na Wołyniu

To nie była żadna wojna polsko-ukraińska jak próbują insynuować niektórzy poplecznicy OUN-UPA, piszący książki czy artykuły nie tylko na Ukrainie ale co najgorsze w naszym własnym kraju. W lipcu 1943 oddziały UPA i watahy chłopstwa przeprowadziły 300 (z 900 w całym roku 1943) akcji antypolskich połączonych z mordowaniem ludności, bez względu na płeć czy też wiek. To już nie były pojedyncze akcje przeciwko nieuzbrojonym wioskom, a kompleksowa akcja niszczenia wszystkiego co polskie na tych ziemiach. Sposób w jaki tego dokonano wyraźnie dowodzi, że upowcy nie byli żadnymi bohaterami jak próbują to w trybie ustawodawczym załatwić władze obecnej Ukrainy. To byli zwyrodniali bandyci atakujący bezbronną ludność cywilną. Ich bohaterstwo polegało na sadystycznym mordowaniu i pastwieniu się nawet nad zmarłymi. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni - płonęły wsie polskie. Dramatyczne wydarzenia sprzed lat, wspominają cudem ocaleni z rzezi