Kościół
Od kilku tygodni jesteśmy świadkami sporu o krzyż, wieńczący pomnik Jana Pawła II w bretońskim miasteczku Ploërmel. Przedmiotem kontrowersji nie jest sama figura papieża, lecz krzyż, który wieńczy wznoszący się nad nią łuk. Pomnik pojawił się w przestrzeni publicznej w 2006 r. O usunięcie krzyża wnioskowało stowarzyszenie wolnomyślicieli w departamencie Morbihan (Libre Pensée du Morbihan), wspierane przez dwóch (!) mieszkańców Ploërmel. Krzyż kojarzony jednoznacznie z chrześcijaństwem, ze względu na pokaźne rozmiary całego monumentu, który mierzy ponad siedem metrów, został uznany za „ostentacyjny symbol religijny”. Czyżby we Francji nie było bardziej widocznych krzyży i to w miejscach o wiele bardziej „publicznych”? Czemu Rada Stanu, czyli najwyższy organ sądownictwa administracyjnego Francji, uderza w znak krzyża postawiony w gruncie rzeczy na głębokiej prowincji? Oczywiście, rygoryści, zazdrośnie strzegący rozdziału państwa i Kościoła, powołują się na literę prawa. Jest nią artykuł