Kościół
Doktor Vallee nie bez powodu zadaje pytanie, czy idea „gości z kosmosu” nie służy jako „przykrywka dla zamaskowania rzeczywistej, nieskończenie bardziej złożonej natury technologii, która została zaobserwowana?”. Twierdzi on, że „nie mamy do czynienia z idącymi jedna za drugą falami inwazji z kosmosu. Mamy do czynienia z systemem kontroli”.DZIESIĘCIOLECIA PO ZAKOŃCZENIU drugiej wojny światowej stały się widownią nie tylko burzliwego rozwoju różnych wschodnich kultów religijnych oraz ich rosnącego wpływu na Zachodzie. Ujrzały one również narodziny i rozwój innego zjawiska, na pierwszy rzut oka wydawałoby się zupełnie nie związanego z religią, lecz po bliższym zbadaniu okazującego się — podobni e jak wschodnie kulty — znakiem „ery postchrześcijańskiej” i „nowej świadomości religijnej”. Owo zjawisko to „niezidentyfikowane obiekty latające”, które rzekomo miały być obserwowane niemal we wszystkich zakątkach świata od czasu, kiedy w 1947 r. zauważono pierwszy „latający talerz”. Właściwe czł