Kto i dlaczego musi zachować tajemnicę spowiedzi?
Św. Tomasz z Akwinu w swojej Sumie Teologicznej wyjaśnia, kto i dlaczego zobowiązany jest do zachowania tajemnicy spowiedzi świętej.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Św. Tomasz z Akwinu w swojej Sumie Teologicznej wyjaśnia, kto i dlaczego zobowiązany jest do zachowania tajemnicy spowiedzi świętej.
-Jeżeli wiążemy się z Chrystusem, to sam Chrystus staje się normą naszej wolności. Będziemy się rozwijać i doprowadzać do pełni naszego człowieczeństwa, jeżeli będziemy iść za Chrystusem, wpatrzeni w Jego światłość. Jak mamy żyć i postępować, by być prawdziwie wolnym i móc powiedzieć: jestem prawdziwie wolny, bo żyję z Chrystusem jako najwyższą prawdą? - mówił abp Marek Jędraszewski podczas konferencji w Sanktuarium św. Jana Pawła II, która odbyła się w ramach przygotowań do jubileuszu 40-lecia wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.
Jak wielką pociechą jest świadomość, że człowiek znajduje się pod opieką niebios, która nie opuszcza nas, nawet gdy czynimy coś niemiłego Bogu. Ta wielka prawda jest dla duszy wierzącej źródłem słodyczy. Kogo więc może obawiać się dusza, która ćwiczy się w miłości Jezusa i ma zawsze przy sobie Nieugiętego Wojownika?
Jezus: „ Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli...''.Nie dostrzegamy nic ponadto, co sami chcemy zobaczyć.W żądaniu znaków jesteśmy tacy, jak ci, którzy podążali za Jezusem.Mówimy „oni jedli chleb i ryby, które Jezus rozmnożył”.W sakramencie Eucharystii dostajemy Boga samego.W konfesjonale Bóg przywraca zdrowie naszej duszy.Czas Wielkiego Postu jest czasem dostrzegania wielu cudów Miłosiernego Boga.
Pośród wszystkich niedziel Wielkiego Postu na specjalne wyróżnienie zasługuje czwarta. Od różowego koloru szat liturgicznych nazywa się ją „Różową niedzielą”. Niektórzy historycy próbują tłumaczyć radosny charakter tejże niedzieli tak zwanym rytem „otwarcia uszu”, który celebrowany był w środę poprzedzającą tę niedzielę. Obrzęd ten, nazywany także „Effeta”, stanowił etap przygotowujący do przyjęcia sakramentu chrztu. Celebrans dotykał dużym palcem prawego i lewego ucha oraz zamkniętych ust kandydatów do chrztu i mówił: „Effeta, to znaczy: Otwórz się”. Obrzęd symbolicznie wyrażał konieczność łaski Chrystusa do przyjęcia słowa Bożego i głoszenia go innym.
Post jest wołaniem do Boga w sytuacjach, w których nie wiemy co robić. Chroni nas przed biernością i zniechęceniem. Może być wyrazem współczucia wobec kogoś komu nie wiemy jak pomóc. W poście należy zachować umiar. Pościć należy tak aby nie zaszkodzić swojemu zdrowiu. Jeżeli decyduję się na post muszę zachować zdrowy rozsądek. To nie forma postu, ilość odmówionych sobie posiłków, decyduje o jego owocności, ale pokora. Warto skorzystać z mądrości wspólnot zakonnych, w których żeby nie przekroczyć sensownej miary postu, należy w posłuszeństwie ustalić jego formę i czas trwania ze spowiednikiem, albo kierownikiem duchowym. Odwiedzając jednego z narkomanów w szpitalu na detoksykacji mogłem przekonać się ile trzeba mieć samozaparcia, żeby odtruć organizm zatruty narkotykami. Odtruciu towarzyszy cierpienie fizycznie i psychicznie, ale tylko w ten sposób można oczyścić organizm i rozpocząć dalsze leczenie z uzależnienia. Odstawienie narkotyków jest bolesne jednak pozwala odtruć zatrute toksyn
Portal Fronda.pl opublikował wczoraj obszerny wywiad, jaki z bp. Andrzejem Czają, przewodniczącym Komisji Nauki Wiary KEP, przeprowadził rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik. Ksiądz biskup zwraca w nim uwagę na olbrzymie w jego ocenie zagrożenia, jakie wiążą się z problemem tzw. pentekostalizacji chrześcijaństwa. Tekst można przeczytać TUTAJ.
– Bardzo proszę, by mieć oczy szeroko otwarte, serce wrażliwe, ale nie podejrzliwe. (…) Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrześcijańskiej tożsamości w różnych środowiskach i wspólnotach Kościoła w Polsce. (…) Nie przedkładajmy też własnych działań i pomysłów duszpasterskich ponad to, co jest nam wprost dane z niebios. Mam na myśli sakramenty święte – powiedział bp Andrzej Czaja, przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP w rozmowie z ks. Pawłem Rytel-Andrianikiem, rzecznikiem KEP o pentekostalizmie i pentekostalizacji.
– „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” – Wszyscy za jednego Ojca Świętego. Jest to piękna inicjatywa, która zakłada różnego rodzaju modlitwy za Ojca Świętego – powiedział przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, zachęcając do włączenia się 11 marca w inicjatywę modlitewną w intencji papieża Franciszka w piątą rocznicę jego pontyfikatu.
Papież nie ma mocy zmiany bądź złagodzenia kościelnego zakazu sztucznej antykoncepcji, tak samo, jak nie może dopuścić kobiet do święceń kapłańskich. Mówił o tym kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.
„Raczej wszystko trzeba brać na rachunek rozgrywek wewnętrznych w PZPR. Władze polityczne w obecnej chwili chcą ograniczyć się do rozprawy z ‘syjonizmem’ i ‘podżegaczami’. Chcą wymanewrować młodzież akademicką, robotników i Kościół” – zapisał kard. Stefan Wyszyński w osobistych notatkach, komentując wydarzenia z marca 1968 r. Te słowa obrazują stosunek polskiego Kościoła do ówczesnych wydarzeń.
Kard. Karol Wojtyła prosił Pawła VI, aby ten odważnie stawił czoło kontestacji, jaką napotkała w Kościele jego encyklika Humanae vitae. Dowiadujemy się o tym z zaprezentowanej w Rzymie włoskiej książki polskiego teologa ks. Pawła Gałuszki pt. „Karol Wojtyła i Humanae vitae. Wkład arcybiskupa Krakowa i grupy polskich teologów w encyklikę Pawła VI”. Została ona opracowana na podstawie korespondencji ówczesnego metropolity Krakowa z Papieżem Montinim.
Paweł VI i abp Oscar Romero już niebawem zostaną zaliczeni w poczet świętych. Papież zatwierdził bowiem 12 dekretów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Dwa z nich dotyczą cudów za wstawiennictwem tych dwóch błogosławionych. Oznacza to, że spełniony został główny warunek do ich kanonizacji.
Holenderski kardynał Willem Jacobus Eijk krytykuje Ojca Świętego za chaos, jaki spowodowała adhortacja apostolska Amoris laetitia. Sprawa dopuszczenia do Komunii świętej rozwodników w nowych związkach to w ocenie tego purpurata rzecz, która rozbija jedność Kościoła.
Decyzja papieża Franciszka o rozszerzeniu na cały Kościół obowiązkowego wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Mówi wiele o samym papieżu, o Kościele i o Polsce. Dotychczas bowiem, święto pod tym wezwaniem obchodzono jedynie w Polsce i w… Argentynie. To się zmieni już od najbliższego poniedziałku po niedzieli Zesłania Ducha Świętego.Papieska decyzja jest w jakimś stopniu owocem osobistej pobożności maryjnej Franciszka i tradycji związanych z obchodami tego święta w jego ojczyźnie. Każdy papież wnosi przecież do Stolicy Apostolskiej swoje duchowe wiano. Podobnie jak papież Wojtyła przywiózł ze sobą do Rzymu „z dalekiego kraju” trochę polskiego dziedzictwa, tak papież Bergoglio wnosi ze sobą z antypodów powiew Kościoła z Ameryki Południowej. Na marginesie warto przypomnieć, że nazwę miasta Buenos Aires, z którego pochodzi Franciszek, tłumaczy się jako „Dobre Powietrze”. Maryjność Franciszka wyraża się choćby w zaczynaniu i kończ