Kościół
I właśnie to zarzucić chcę ojcu Pawłowi Gużyńskiemu (którego zresztą prywatnie lubię i za część wypowiedzi cenię). A dowodem na nią jest głupia wypowiedź z wczorajszego programu Tomasza Lisa. To właśnie w nim dominikanin postanowił przejechać się po PiS-ie (wolno mu, choć ciekawe, co by było, gdyby jakiś inny dominikanin zaczął w takich słowach jeździć po /Nowoczesnej) i Jarosławie Kaczyńskim, a także zarzucać Episkopatowi milczenie w sprawie rzekomego łamania praw obywatelskich. I właśnie w tym kontekście padła wypowiedź, której historycznie nie da się obronić. Ojciec Gużyński oceniał w niej milczenie Kościoła w sprawie rzekomego łamania praw obytelskich. - To jest wyczekiwanie. Episkopat sądzi, że jest za wcześnie, by wypowiedzieć się w tej kwestii. Ja jestem gotów przypomnieć gen. Franco i Hitlera. To mocne słowa, ale to nie są analogie, tylko przypomnienie – mówił zakonnik.