Hartman: Pożar Notre-Dame ma swoje dobre strony
"(...)masa żądna jest silnych emocji – wspólnotowych przeżyć wzniosłości i grozy, tremendum, którego nie zapewnia już upadająca religia. Zamach terrorystyczny czy klęska żywiołowa – za każdym razem ta sama rutyna publicznego poruszenia serc czystych a wrażliwych. Emocjonalny fastfood, na który nie ma rady"-pisze prof. Jan Hartman na swoim blogu w serwisie "Polityki".