Polska będzie koroną Europy!!! Niesamowita wizja kard. Hlonda
Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję
- "Maryjo, Matko nasza, udziel łaski nawrócenia wszystkim, którzy walczą z Bogiem!" - rozpoczyna swoją modlitwę ks. Piotrowski.
W minionych sześciu latach przeżyliśmy głęboką tajemnicę Opatrzności. W niezliczonych mogiłach, w gruzach miast i kościołów, w bolesnych wyrwach w szeregach naszych, w bólach i cierpieniach bez granic tkwi jakaś myśl, myśl boża, myśl zbawcza. To, cośmy przeżywali, nie było przypadkiem i przypadkiem skończyć się nie może.
5 lipca - 140 lat temu urodził się prymas August kardynał Hlond (1881-1948)
Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie (Mt 9,18)
To, co w Europie Wschodniej nie udało się komunistom, w Europie Zachodniej udaje się tzw. „nowym ateistom”. To przekonanie społeczeństw, że współczesna nauka poradziła sobie z pytaniem o Boga, ostatecznie zaprzeczając Jego istnieniu. Ateizm coraz powszechniej traktuje się dziś jako wyraz postępu, nowoczesności i światłości. Wiarę w Boga z kolei uważa się za zabobon, zacofanie i głupotę. Dlatego tak ważna jest proponowana polskiemu czytelnikowi przez wydawnictwo Fundacji Prodoteo książka brytyjskiego filozofa Andy’ego Bannistera: „Ateista, którego nie było albo straszne konsekwencje złych argumentów”.
W wyjątkowo ostrych słowach wydawca LifeSiteNews, John-Henry Westen skrytykował postawę papieża Franciszka wobec działań środowisk propagujących ideologię LGBT. Publicysta oskarża ojca świętego o „zdradę prawdy Chrystusa”.
Na najbliższym posiedzeniu Sejm ma zająć się wnioskiem posła Krzysztofa Śmiszka o uzupełnienie porządku dziennego o punkt: pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie ustanowienia terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefą wolności i równości dla społeczności LGBT+.
Jak walczyć z pokusą znudzenia i rutyny? Ks. Sławomir Kostrzewa
Pochodzę z katolickiej rodziny. Przez wiele lat nie wierzyłam, że istnieje zło osobowe, czyli szatan. Zupełnie nieświadomie otarłam się o parapsychologię, wróżbiarstwo i astrologię, tzw. senniki oraz medycynę niekonwencjonalną. Odwiedzałam uzdrowiciela i jasnowidza. Nie widziałam w tym nic złego, gdyż uczestniczył on we Mszy św., przystępował do sakramentów, a jego mieszkanie było pełne świętych obrazów.
Po raz kolejny Ewangelia w ostatnich dniach rzuca światło na trudne wydarzenia w naszym życiu. Historia śmierci córki Jaira i dwanaście lat cierpienia chorej na krwotok kobiety pokazują, że jest nadzieja, a Jezus jest naprawdę większy od zła, którego doświadczamy.
Dostępność i obfitość dóbr materialnych (przynajmniej w euroatlantyckiej strefie ekonomicznej) sprawia, że ich posiadanie czy gromadzenie stało się niemal naturalną częścią codzienności. Nie tylko definiuje i warunkuje ono sposób naszego życia, ale i samopoczucie oraz status społeczny. Jesteśmy coraz bardziej przyzwyczajeni, że pewne rzeczy, bez których jeszcze kilka lat temu spokojnie się obchodziliśmy, po prostu są w zasięgu ręki. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, że taka sytuacja nie musi być oczywista. W ten sposób ryzykujemy jednak zatracenie w naszym życiu subtelnej proporcji między materią i duchem.
O Św. Marii Goretti trudno napisać coś obszerniej. Portal Internetowej Liturgii Godzin mówi nam lakonicznie „Maria urodziła się w roku 1890 w ubogiej rodzinie wieśniaczej w Corinaldo we Włoszech. Kilka lat później rodzina przeniosła się w okolice Nettuno. Po śmierci ojca Maria pomagała matce w obowiązkach domowych i opiekowała się rodzeństwem. Często oddawała się modlitwie. W roku 1902 zginęła broniąc czystości.”